PAP: Przeszkodą w rozwoju polsko-słowackich stosunków granicznych jest brak sprawnego i wygodnego połączenia drogowego o wysokich parametrach technicznych - uznali w czwartek uczestnicy polsko-słowackiej konferencji "Wąskie gardła" rozpoczętej w Bielsku-Białej.
Dwudniowa konferencja poświęcona jest współpracy transgranicznej i przyszłości połączeń infrastrukturalnych między Polską i Słowacją. W otwarciu uczestniczyli wicepremier, minister Infrastruktury Marek Pol oraz minister Transportu, Poczty i Telekomunikacji Słowacji Pavel Prokopovic.
Według Pola, wśród 30 planowanych w najbliższych latach ogromnych inwestycji infrastrukturalnych Europy są dwie, które będą wspólnym przedsięwzięciem między innymi Polaków i Słowaków. Są to: autostrada Gdańsk - Brno - Bratysława - Wiedeń i linia kolejowa Gdańsk - Warszawa - Wiedeń. "Te połączenia będą decydowały o rozwoju gospodarczym i tempie nadganiania opóźnień" - podkreślił Pol.
Wicepremier Pol zaznaczył, że inwestycje będą bardzo kosztowne i "nawet przy unijnej pomocy nie dokona się usunięcia wąskich gardeł z dnia na dzień". Zaproponował, by co roku ministrowie infrastruktury obu krajów spotykali się i określali priorytety kolejnych etapów inwestycyjnych oraz rozliczali już rozpoczęte prace.
Zdaniem uczestników konferencji najistotniejsza dla poprawy obecnej sytuacji są: modernizacja drogi ekspresowej Bielsko-Biała - Żywiec - Zwardoń wraz z platformą przejścia drogowego Zwardoń Myto po stronie polskiej, a także autostrady D-18 Żylina - Czadca - Skalite - Zwardoń po stronie słowackiej.
Zaawansowanie prac w Polsce budzi niezadowolenie. Były minister transportu, a obecnie pełnomocnik prezydenta Bielska-Białej do spraw budowy dróg ekspresowych, Jerzy Widzyk powiedział jednak, że lada dzień ogłoszone zostaną przetargi na budowę paru odcinków drogi Żywiec-Zwardoń, w tym obwodnicy Żywca.
Widzyk dodał, że są pieniądze na budowę drogi. "Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma jeszcze około 80 milionów euro z kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Dochodzi do tego około 50 milionów oszczędności poczynionych dzięki przetargom przy modernizacji drogi Bielsko-Biała-Cieszyn" - wyjaśnił.
Realizacja inwestycji drogowych po obu stronach granicy oraz platformy w Zwardoniu pozwoli na przejęcie przynajmniej 50 procent ruchu towarowego z Cieszyna-Boguszowic, w tym całego na Słowację.
Wąskim gardłem jest także przepustowość linii kolejowych. Strategiczne znaczenie ma linia Żylina - Zwardoń -Żywiec - Katowice. Trzy lata temu ówczesny minister transportu Jerzy Widzyk podpisał ze swym słowackim odpowiednikiem Jozefem Macejką umowę o organizacji tak zwanego transportu kombinowanego na pograniczu polsko-słowackim.
Marek Pol zapowiedział, że będzie rozmawiał z ministrem Prokopovicem w sprawie transportu kombinowanego. "Uruchomienie transportu kombinowanego jest wszędzie zalecane i ministrowie zabiegają, by jak największą ilość ładunków przenieść na tory kolejowe. W Polsce udało się to na trasie z Kijowa do Sławkowa" - powiedział wicepremier.
Pol przypomniał zarazem, że modernizacja linii kolejowej ze Zwardonia do Katowic kosztowałaby blisko 1 miliard złotych. "Gruntowną przebudowę linii do Katowic będziemy realizowali stopniowo. Pomaga nam fakt, że ten odcinek został umieszczony na liście projektów +szybkiego startu+, a więc będziemy mieli możliwość ubiegania się o dodatkowe fundusze z UE" - powiedział.
Podczas konferencji poinformowano, że po słowackiej stronie - od granicy w Skalitem do Czadcy odcinek linii został w 2002 roku zelektryfikowany. Z kolei po polskiej stronie wkrótce przebudowane zostaną stacje w Rajczy i Soli, co umożliwi prowadzenie pociągów o większym tonażu.