Czytasz dzięki

Brak euforii po porozumieniu z Grecją

Adam Puchalski, Dział Analiz XTB
opublikowano: 14-07-2015, 11:14

Wydawać by się mogło, że zawarcie porozumienia po 17 godzinach ciężkich negocjacji będzie stanowiło preludium do uspokojenia sytuacji wokół Grecji. Wskazywała na to również reakcja rynków w pierwszych godzinach handlu w poniedziałek, dla przykładu silne wzrosty na europejskich parkietach. Jednak walka o przyszłość Grecji w Europie, oraz o sam kształt Unii i strefy euro dopiero się zaczyna.

Wiele wskazuje na to, że porozumienia w ogóle mogło nie być, a w ostatniej chwili uratowane zostało przez przewodniczącego Rady Europejskiej, Donalda Tuska. W Europie krystalizuje się wyraźny podział na dwa fronty, który wcześniej nie był aż tak wyraźny. Z jednej strony widzimy konserwatywne stronnictwo skupione wokół ministra finansów Niemiec, Wolfganga Schaueble oraz przewodniczącego Eurogrupy Jeroena Dijsselbloema (któremu wczoraj została przedłużona kadencja na tym stanowisku), które stawia twarde warunki oraz nie ugina się podczas negocjacji, a z drugiej strony bardziej liberalne, gotowe na ustępstwa, skore za każdą cenę utrzymać strefę euro w obecnym kształcie skupione wokół prezydenta Hollande’a oraz w mniejszym stopniu prezesa EBC, Mario Draghiego. Dla Grecji, wynegocjowane porozumienie zakłada bardzo duży zakres oszczędności, obszerny program prywatyzacyjny, reformy od systemu emerytalnego po system sądownictwa, stworzenie funduszu ze środkami w wysokości 50 miliardów euro, które pochodzić będą z upłynnienia greckich aktywów, czyli po części wyprzedaży majątku narodowego.

Premier Tsipras godząc się na takie warunki podjął się niebywale trudnego zadania, mianowicie zmuszenia greckiego parlamentu do zaakceptowania pakietu reform w takim zakresie. Pakietu reform, który jest bardziej surowy od propozycji, przeciwko którym Grecy wypowiedzieli się na NIE w referendum. Nawet w przypadku głosu na TAK w parlamencie, premier Tsipras prawdopodobnie poda się do dymisji, a obecna koalicja rozpadnie. Warto się zastanowić, czy nawet w przypadku zdobycia poparcia w parlamencie, pakiet reform w tej formie jest możliwy do zrealizowania i czy będzie to najlepsze rozwiązanie dla Grecji. Jest to bardzo wątpliwe. Drugim miejscem, gdzie trudno będzie uzyskać poparcie dla propozycji pakietu reform jest Bundestag, z liczną grupą zwolenników Grexitu. Wiele zależeć będzie od zdolności dyplomatycznych kanclerz Angeli Merkel, gdyż pochodzący z tego samego stronnictwa chadeków, minister Schaeuble na pewno nie próżnuje w lobbowaniu na rzecz odrzucenia porozumienia, dziś rano proponował wprowadzenie certyfikatów długu w Grecji. Na EURUSD wyraźna huśtawka nastrojów, rano widoczna była próba zejścia poniżej poziomu 1.10, jednak kurs ponownie zawraca.

Drugim wydarzeniem rządzącym dzisiaj rynkami jest porozumienie pomiędzy zachodnimi mocarstwami oraz Iranem. W wyniku tych wieści ropa mocno traci, straty na ropie Brent bliskie są -2%. Nie wydane zostało jeszcze oficjalne oświadczenie w tej kwestii i należy na nie poczekać aby poznać więcej szczegółów. Niewykluczone, że Iran zgodził się na ustępstwa, może nawet na obserwatorów z Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Na krajowym podwórku złoty w końcu zaczął odrabiać straty spowodowane spadkiem apetytu na ryzyko i odpływem kapitału z rynków gospodarek wschodzących. Chociaż dzisiaj z powodu negatywnych doniesień z Grecji lekko traci, to mocno zyskiwał na przestrzeni trzech ostatnich dni. Ponieważ perspektywy dla polskiej gospodarki wciąż są co najmniej dobre, możliwe że po uspokojeniu sytuacji złoty będzie jedną z walut, która zyska najwięcej. Rano EURPLN kosztował 4.1502, USDPLN 3.7705, najmocniej rośnie CHFPLN, chociaż ponownie jest poniżej 4.00 (3.9822) a GBPPLN 5.8265.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Puchalski, Dział Analiz XTB

Polecane