– Byliśmy zgodni, że pieniądze te powinny trafić na program „Szklanka mleka” w szkołach, który w tym roku zostaje ograniczony z powodu braku funduszy. Ale unijni prawnicy zakwestionowali ten cel – mówi Waldemar Broś, wiceprezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich.
UE chce aby pieniądze trafiły bezpośrednio do producentów mleka, którzy w wyniku kryzysu gospodarczego mogli mieć kłopoty finansowe.
Problemem Polski jest zbyt duże rozdrobnienie na rynku mleczarskim. Mamy tylu producentów mleka, że w przeliczeniu na kwotę mleczną dopłata do jednego litra wyniosłaby jeden grosz.
ŁO, Rzeczpospolita