Brak zaufania kosztuje

opublikowano: 19-06-2015, 00:00

Firmy boją się oszukania przez kontrahentów i często rezygnują z transakcji. Koło nosa przechodzą im grube miliardy

Przedsiębiorcy nie mają do siebie nawzajem zaufania, a przy takim podejściu trudno zawierać transakcje — pokazuje badanie, które na 1115 firmach z całej Polski, działających w różnych branżach przeprowadziły Krajowy Rejestr Długów (KRD), Rzetelna Firma i warszawski Uniwersytet Vistula.

Nieufny zachód

Generalnie zaufanie firm do firm jest na niskim poziomie. W skali od 0 do minus 100, gdzie zero oznacza zaufanie, a minus 100 sytuację, w której nikt nikomu nie ufa, średnia wynosi minus 51,42. Poziom zaufania nie rozkłada się jednak równomiernie na terenie całego kraju. Najbardziej nieufni są przedsiębiorcy działający na zachodzie, uchodzącym za jedną z najbardziej rozwiniętych części naszego kraju — w województwach zachodniopomorskim, lubuskim i wielkopolskim, a także małopolskim, śląskim, dolnośląskim i opolskim.

W pozostałych 9 województwach jest lepiej. Zdaniem Adama Łąckiego, prezesa KRD, brak zaufania na zachodzie może wynikać z faktu, że działa tam stosunkowo dużo firm, dochodzi zatem do sporej liczby transakcji z odroczonym terminem płatności, a w efekcie prawdopodobieństwo natrafienia na nieuczciwego kontrahenta jest wyższe niż w innych regionach. Radosław Koński, dyrektor departamentuwindykacji w Kaczmarski Inkasso, jest zdania, że na niski poziom zaufania na zachodzie wpływa liczba dłużników w tej części Polski.

— Większość dłużników to firmy pochodzące właśnie z regionów, które są najbardziej nieufne — mówi Radosław Koński. Sporo jest jednak wyjątków od tej reguły — na przykład województwa lubuskie i opolskie, gdzie dłużników wcale nie jest tak dużo. Wyjątkiem jest także województwo mazowieckie, gdzie odsetek windykowanych firm jest wysoki, a nieufność mniejsza niż na zachodzie.

Nie ma zaufania…

Badane firmy narzekały też, że muszą stale uważać, żeby nie dać się oszukać.

Najwięcej obaw przed takim scenariuszem mają właściciele firm z regionu północno-zachodniego (77,8 proc.), niewiele mniej z południowo-zachodniego (75,4 proc.) i południowego (75,6 proc.). Nieco więcej wiary w kontrahentów wykazują przedsiębiorcy z pozostałych regionów — na wschodzie i północy 72 proc. firm ma się na baczności, a w województwie łódzkim i mazowieckim 70,1 proc. Tym samym nawet wśród najbardziej ufnych firm z centrum kraju aż 7 na 10 boi się, że zostanie oszukana przez swoich kontrahentów.

…nie ma biznesu

W wielu przypadkach brak zaufania oznacza brak transakcji. Średnio 47,1 proc. przedsiębiorców deklaruje, że część ich transakcji nie doszła do skutku z powodu braku zaufania do potencjalnych kontrahentów. Również w tym zakresie sytuacja wygląda gorzej w regionach zachodnich. Na północnym zachodzie do zaniechania części transakcji z powodu braku zaufania przyznało się 57,1 proc., a na południowym 50,7 proc. badanych. Ten problem ma także niemal połowa przedsiębiorców z województwa łódzkiego i mazowieckiego. — Według naszych wyliczeń, wartość transakcji, które nie zostały zawarte z obawy przed nieuczciwością kontrahentów, można oszacować na 145-215 mld zł, a to ok. 10 proc. PKB — mówi prof. Jan Fazlagić, autor badania.

215 mld zł Nawet taką wartość mogą mieć transakcje, których nie zawarto z obawy przed nieuczciwością kontrahentów.

Brak zaufania na zachodzie może wynikać z faktu, że działa tam stosunkowo dużo firm, dochodzi zatem do sporej liczby transakcji z odroczonym terminem płatności, a w efekcie prawdopodobieństwo natrafienia na nieuczciwego kontrahenta jest wyższe niż w innych regionach.

Adam Łącki, prezes KRD

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu