Brakuje autorów do pisania e-podręczników

DI, PAP
opublikowano: 2012-06-02 08:28

Spektakularny plan resortu edukacji stworzenia e-podręczników, wart 45 mln zł, już na starcie może zakończyć się klapą, twierdzi „Rzeczpospolita”.

Okazuje się, że większość z dziesięciu firm, które zgłosiły się na partnerów merytorycznych, nie ma żadnego doświadczenia w pisaniu książek szkolnych.

Największą popularnością wśród oferentów cieszył się sektor edukacji wczesnoszkolnej. Aż cztery firmy zadeklarowały, że gotowe są przygotować e-podręczniki dla uczniów klas I – III. Ale jest wśród nich tylko jedno profesjonalne wydawnictwo.

Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w sektorze e-podręczników, które miałyby być wykorzystane do nauczania matematyki, informatyki oraz przedmiotów humanistycznych. Tu nie zgłosiła się żadna firma mająca doświadczenie w tworzeniu podręczników szkolnych.

Profesjonalni wydawcy nie mają wątpliwości. – Sposób, w jaki resort edukacji zamierza wprowadzić pomysł e-podręcznika w życie, skończy się podobnie jak budowanie autostrady przez Chińczyków.