Brakuje dwóch milionów mieszkań

opublikowano: 11-12-2018, 16:26

Obecny deficyt wzrośnie do 2030 r. o kolejne 600 tys. mieszkań, bo przybywa gospodarstw domowych.

Według statystyk w Polsce nie mamy już deficytu mieszkań, a jednak popyt na własne M ciągle jest bardzo duży. Dane GUS pokazują nawet nadwyżkę liczby mieszkań w porównaniu do liczby gospodarstw domowych (0,68 proc. – o tyle jest więcej mieszkań od gospodarstw domowych). Jednak, jak podkreślają autorzy raportu HRE Think Tank „Ile mieszkań brakuje w Polsce”, dane te nie uwzględniają między innymi przeludnienia i stanu technicznego części z nich.

Mieszkania
Zobacz więcej

Mieszkania fot. Marek Wiśniewski/Puls Biznesu

– Na zainteresowanie mieszkaniami wpływa też sytuacja demograficzna, proces suburbanizacji, migracje i polepszająca się sytuacja dochodowa Polaków oraz rozwój rynku kredytów hipotecznych. Po uwzględnieniu tych danych oraz wskaźnika przeludnienia i deprywacji mieszkań, oceniamy, że w Polsce brakuje 2,1 mln mieszkań – mówi Maciej Grabowski, ekspert HRE.

W Unii Europejskiej mieszkańcy terenów wiejskich to średnio 28,2 proc., a w Polsce – 42 proc. Średni wskaźnik deprywacji (odnoszący się do mieszkań zniszczonych, niepełnowartościowych, np. bez łazienki lub toalety) dla UE wynosi 4,8 proc., natomiast u nas – 9,4 proc. i od 10 lat maleje.

Autorzy raportu HRE Think Tank wskazują też, że gdyby punktem odniesienia była przeciętna sytuacja w krajach Unii Europejskiej, to szacowany deficyt należałoby podnieść do 2,4 a nawet 3 mln mieszkań. Przeludnienie średnio w Unii wynosi 16,6 proc., a w Polsce aż 40,7 proc. (na szczęście maleje).

Skąd bierze się przeludnienie? Europejski standard mieszkaniowy zakłada, że mieszkanie powinno składać się z jednego pokoju wspólnego, a ponadto jednego pokoju dla pary tworzącej gospodarstwo domowe, jednego dla każdej samotnej osoby pełnoletniej, jednego dla dwójki dzieci tej samej płci w wieku od 12 do 17 lat (dziecko bez pary też powinno mieć osobny pokój), a dzieci poniżej 12 roku życia mogą maksymalnie we dwoje dzielić ten sam pokój bez względu na płeć.

Paradoks mającego wzrosnąć do 2030 r. zapotrzebowania na mieszkania (o 600 tys.) wobec malejącej liczby ludności w kraju wyjaśniają trendy demograficzne polegające na rosnącej równocześnie liczbie gospodarstw domowych.

– Popyt na mieszkania jest bezdyskusyjny i przez kolejne kilkanaście lat będzie rósł wraz z liczbą gospodarstw domowych. Sprzyjać temu będzie dalszy rozwój rynku kredytów hipotecznych. Na tle UE Polacy są mało zadłużeni, a poprawiające się dochody gospodarstw domowych wpływają na zdolność kredytową i na aspiracje mieszkaniowe – mówi Michał Sapota, wiceprezes zarządu HRE.

Raport HRE Think Tank przygotowany został pod patronatem polskiego oddziału Organizacji Narodów Zjednoczonych – UN Global Compact Network Poland.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu