Brakuje jęczmienia na krajowym rynku

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2000-01-04 00:00

Brakuje jęczmienia na krajowym rynku

Początek nowego roku wyraźnie nie sprzyja zawieraniu transakcji na rynku zbóż. Większość zakładów przetwórczych zdecydowała się odłożyć własne zakupy na późniejsze dni stycznia 2000 roku.

— W kraju podaż zbóż jest niewielka, a ceny rosną w dużym tempie. Oprócz tego wiele firm, obawiając się problemu roku 2000, postanowiło w ostatnich dniach grudnia nie zawierać żadnych transakcji — wyjaśnia Zbigniew Ohler z gdańskiego Nagrolu.

NIEDOBÓR ziarna na krajowym rynku zwykle wykorzystywali importerzy. Stale według tego samego schematu: kiedy tylko brakowało zboża, natychmiast zarzucali nasz rynek tanią pszenicą, jęczmieniem czy kukurydzą.

OBECNIE sytuacja wygląda inaczej. Wprowadzenie na początku 1999 roku wysokich ceł na większość zbóż skutecznie zablokowało import. Nieopłacalne stało się sprowadzanie ziarna z zagranicy. Dodatkowo pod koniec ubiegłego roku pojawiły się propozycje kolejnego podniesienia stawek celnych. Na razie wszystko skończyło się na obietnicach rządu, który uspokajał, że wzrośnie cło jedynie na przetwory zbożowe.

— Czekamy na ostateczne decyzje dotyczące tegorocznych stawek celnych na produkty rolno-spożywcze. W dalszym ciągu nie wiadomo, czy w 2000 roku zostaną utrzymane zwolnienia celne na niektóre towary. Brakuje także informacji w sprawie przyznanych kontyngentów na importowaną kukurydzę i pszenicę — przyznaje Zbigniew Ohler.

NIEOFICJALNIE mówi się, że w tym roku kontyngent na sprowadzane ziarno kukurydzy z Węgier będzie większy od tego, który przysługiwał importerom w 1999 roku.

— Przetwórcy zwracają uwagę na brak jęczmienia, pszenicy konsumpcyjnej o dobrych parametrach oraz otrąb. Ich zdaniem, import tych zbóż jest konieczny. Z dotychczasowych informacji wynika, że obowiązujące w 1999 roku stawki celne na sprowadzany jęczmień są zachowane. Natomiast wydatnemu zwiększeniu ulegną cła na otręby — informuje Joanna Jajus z Giełdy Poznańskiej.

POTWIERDZIŁY SIĘ wcześniejsze zapowiedzi przedstawicieli rządu i wczoraj Agencja Rynku Rolnego rozpoczęła skup półtusz wieprzowych z przeznaczeniem na uzupełnienie zapasów. Dwieście zakładów wyselekcjonowanych przez oddziały terenowe agencji zapłaci rolnikom za kilogram półtusz klasy E i U — 5,10 zł, klasy R — 4,80 zł/kg. Ponadto hodowcy mają zagwarantowaną zapłatę w terminie 14 dni od momentu dostawy żywca. Specjaliści szacują, iż ARR w sumie powinna skupić podczas tej interwencji około 40 tys. ton mięsa wieprzowego.