Przygotowania pracowników banków do wprowadzenia wspólnej europejskiej waluty stanowiły jedno z większych przedsięwzięć szkoleniowych na całym kontynencie. Ten problem dotyczył również polskich bankowców. Można go porównać tylko do operacji denominacji złotego sprzed kilku lat. Ostatni miesiąc 2001 roku oznaczał dla bankowców intensywne zapoznawanie się z nowymi banknotami euro. W Polsce szkolenie bankowych kasjerów nie było jednak rzeczą prostą. W naszym kraju brakuje wystarczającej liczby specjalistów, jak również banknotów euro. Natomiast samo szkolenie nie jest bardzo skomplikowane. Nie jest ono również bardzo drogie.
— Koszt takiego szkolenia w naszej firmie wynosi 195 zł od osoby — mówi Wioleta Niemczak z Dolnośląskiej Szkoły Bankowej w Lubinie.
Ponieważ jednak szkolenie to dotyczy kilkudziesięciu tysięcy pracowników sektora finansowego, dla zainteresowanych firm szkoleniowych może stanowić źródło znacznego dochodu.
Specjaliści z NBP twierdzą, że nowe banknoty europejskie w swoich zabezpieczeniach nie wprowadzają żadnej rewolucji w stosunku do dotychczas używanych pieniędzy. Przygotowanie wykwalifikowanych już kasjerów nie wymaga więc dużych nakładów.
— Szkolenie dotyczące euro trwa od kilku do kilkunastu godzin. Uczestniczą w nich na ogół kasjerzy, którzy już posiadają wiedzę na temat technik zabezpieczania banknotów. Nie są więc to dla nich rzeczy całkiem nowe — mówi Krzysztof Jakubiszyn z Narodowego Banku Polskiego.
Praktycznie szkolenia te nie różnią się od standardowych szkoleń kasjerskich, które ta grupa zawodowa systematycznie odbywa w celu poznawania nowych technik fałszerskich. Rozszerza się je czasem o tematy dotyczące wprowadzania i funkcjonowania nowej waluty.
— Podczas kursu mówimy nie tylko na temat samych banknotów i ich zabezpieczeń. Słuchacze mogą się dowiedzieć jakie są problemy prawne, organizacyjne i techniczne związane z nową walutą. Omawiane są także techniki drukarskie oraz fałszerskie. Są również prezentowane elementy kodeksu karnego dotyczące obrotu i fałszowania gotówki — opowiada Andrzej Martyniak, prezes Warszawskiego Centrum Szkoleń Bankowych i Specjalistycznych „Lider”.
Duży problemem w prowadzeniu szkoleń z zakresu banknotów euro stanowi znaczna liczba osób, jaką należy przeszkolić. W Polsce działa 76 banków komercyjnych. Niektóre z nich zatrudniają do kilkuset osób mających bezpośrednio kontakt z banknotami. Brakuje więc wystarczającej liczby specjalistów mogących prowadzić takie szkolenia.
— Drugim poważnym problemem w 2001 roku był brak prawdziwych banknotów. Kasjerzy uczyli się na materiałach szkoleniowych, rozpowszechnianych przez NBP. Zawierają one zdjęcia banknotów euro wraz z ich opisem. Jednak poznanie wielu zabezpieczeń wymaga bezpośredniego kontaktu z banknotem — mówi Andrzej Martyniak.
Główny ciężar edukowania kadr bankowych na temat europejskiej waluty wziął na siebie Narodowy Bank Polski. Stąd pochodzi największa liczba fachowców oraz materiałów szkoleniowych na temat nowych banknotów. Jednak pewna część banków sprowadza specjalistów bezpośrednio z krajów Unii Europejskiej. Część z nich korzysta także z usług różnych firm szkoleniowych.
— Wysłaliśmy propozycję pomocy w szkoleniu pracowników do wszystkich banków działających w naszym kraju. Odpowiedziało tylko 37. Pozostałe muszą więc korzystać z innych źródeł informacji — mówi Krzysztof Jakubiszyn.
Część zainteresowanych instytucji szkoli na wstępie wąską grupę liderów, która dalej przekazuje wiedzę pozostałym pracownikom. Umożliwia to uporanie się z niedostateczną liczbą trenerów. Jednak wielu przedstawicieli firm szkoleniowych uważa, że jest to tylko półśrodek. Prawdopodobnie nie wszystkie zainteresowane instytucje zdążyły przeszkolić do końca 2001 r. potrzebną liczbę pracowników.
— Kształcimy codziennie kilka grup liczących po 30 osób. Szkolenia bankowców potrwają z pewnością jeszcze przez kilka miesięcy 2002 roku — uważa Wioleta Niemczak.
Przedsiębiorstwa zajmujące się dokształcaniem kadr finansowych mają nadzieję, że nie tylko sektor bankowy będzie chciał szkolić swoich pracowników na temat banknotów euro. Drugą poważną grupę klientów stanowią dla nich pracownicy kantorów walutowych.
— Mamy sygnały o zapotrzebowaniu na tego typu usługi również z branży hotelarskiej oraz handlowej. Prawdopodobnie szkolenia na temat banknotów euro będą trwały cały 2002 rok — podkreśla Wioleta Niemczak.
— Można się również spodziewać, że chętnych na takie kursy przybędzie, gdy w obiegu pojawią się pierwsze fałszywe banknoty euro — dodaje Andrzej Martyniak.
Dla firm branży szkoleniowej może to oznaczać, że z rozpowszechniania wiedzy o euro będą mogły żyć jeszcze do końca bieżącego roku.