Rośnie wartość brandu PKO BP. Popularna śliwka, czyli (nazwa pochodzi od nazwiska twórcy logo – Karola Śliwki) akronim Powszechnej Kasy Oszczędności, układający się w kształt skarbonki został wyceniony w najnowszej edycji The Bankera na 1,5 mld dolarów. W 2010 r. magazyn szacował wartość brandu na 1,1 mld USD. W tegorocznej edycji przecenił natomiast markę Pekoa z 1 mld USD na 900 mln USD. BRE Bank wart jest według magazynu 400 mln USD (300 mln USD przed rokiem), tyle samo BZ WBK (tyle samo brand wart też był w 2010 r.). Marka Śląskiego, Getinu i Bank BPH została wyceniona 300 mln zł, przy czym tylko wycena tego ostatniego wzrosła w stosunku do ubiegłego roku (o 100 mln USD). Można to tłumaczyć tym, że bank połączył się w pod koniec 2009 r. z GE Money Bankiem tyle, że Getin przeszedł fuzję z Noble Bankiem, a jego wycena nie wzrosła. Nie wiadomo też dlaczego szyld BRE Banku jest droższy niż rok wcześniej, gdyż nic w banku, poza wymianą prezesa nie zmieniło się. Owszem wzrosły jego zyski, ale też w 2009 r. były nadzwyczaj marne. Bez odpowiedzi pozostaje pytanie dlaczego The Banker nie zmienił wyceny BZ WBK, który przecież od słabego właściciela przeszedł do mocnej grupy finansowej Banco Santander. I wreszcie trudno znaleźć uzasadnienie dla przeceny marki Pekao. Bank może i nie zdobywa udziałów rynkowych (chociaż w niektórych segmentach rynku, jak hipoteki rośnie na schwał), ale też dramatycznie nie zwija działalności. Kalkulacje The Banker tym bardziej mogą dziwić, że wrzucił bank z żubrem do worka z portugalskim Millennium BCP, właścicielem naszego Millenium (wycena 200 mln USD, taka sama jak przed rokiem), przeszacowując wartość brandu z 900 mln USD na 700 mln dolarów. Dla Pekao marna to pociecha, choć zawsze, że jest droższy niż największy bank Portugalii. Z całą pewnością nie można zestawiać tych dwóch banków, z których drugi prawdopodobnie będzie musiał szukać dawców kapitałów. Nasz Pekao jest jednym z najstabilniejszych i dokapitalozowanych banków.
O połowę padła wycena Eurobanku EFG, czemu trudno się dziwić. W 2011 r. ten band wart jest 700 mln USD. Być może kiedy Grecy sprzedadzą polski oddział Polbank i podbudują sobie kapitały, wówczas w przyszłym roku The Bankier wyceni bank wyżej. W górę pewnie pójdzie też marka Raiffeisena, który Polbank kupił. W tegorocznej edycji The Banker znalazł się on na drugim miejscu pod względem wartości brandów bankowych w naszej części Europy (2,6 mld USD wobec 1,9 mld USD). Najdroższa jest marka austriackiego Erste Banku – 4,3 mld USD (3,2 mld USD w 2010 r.)
Eugeniusz Twaróg