Brandt umocni pozycję Polaru

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 1999-09-24 00:00

Brandt umocni pozycję Polaru

ZGODNIE ZE STRATEGIĄ: Grupa Brandt, którą dowodzi Luigi Nocivelli, zajmuje czwartą pozycję na europejskim rynku producentów sprzętu AGD. Przejęcie Polaru umożliwi francusko-włoskiemu właścicielowi silną ekspansję na rynki wschodnie. fot. ARC

Wejście silnego inwestora branżowego do wrocławskiego Polaru zwiększy konkurencyjność tej spółki na krajowym rynku producentów sprzętu AGD. Początek współpracy zaczyna się jednak od protestu pracowników zrzeszonych w NSZZ Solidarność, którzy zamierzają odwołać się od decyzji ministerstwa skarbu dotyczącej sprzedaży akcji, jakie dotychczas znajdowały się w gestii państwa. Chodzi o brak zapisu na temat pakietu socjalnego dla załogi. Jest ona posiadaczem 9,5 proc. akcji spółki. We wstępnej umowie Brandt zobowiązał się przez 20 miesięcy nie zmieniać wielkości zatrudnienia w Polarze.

W LIPCU Brandt podpisał z Enterprise Investors umowę kupna posiadanego przez fundusz pakietu akcji Polaru, który pozwalał reprezentować na WZA wrocławskiej firmy 33,5 proc. głosów. Pojedyncza akcja została wyceniona na 25,4 zł. Taką samą cenę Brandt zaproponował pozostałym akcjonariuszom Polaru. Jednak zawarta przed trzema dniami transakcja ze Skarbem Państwa przyniosła pewne zaskoczenie. W tym bowiem przypadku, wartość akcji Polaru, które posiadało państwo (36,89 proc. głosów na WZA), wyceniona została na 27 zł za sztukę.

— Wyższa cena, jaką wynegocjował Skarb Państwa, nie jest czymś niespotykanym. Przy obecnej kondycji finansów państwa, rząd chce sprzedawać jak najdrożej, szcególnie jeśli widzi determinację nabywcy — tłumaczy doradca inwestycyjny.

WROCŁAWSKIE przedsiębiorstwo posiada silną pozycję na rynku urządzeń chłodniczych i pralniczych. W minionym roku Polar sprzedał 436 tys. chłodziarek i 200 tys. pralek. W porównaniu z rokiem 1997 dało to wzrost o 7 proc. w przypadku chłodziarek i o 27 proc. — w przypadku pralek. W obu przypadkach spółka posiada ponad 30 proc. udział w krajowym rynku. Spółka sprzedaje swoje wyroby także na rynkach zagranicznych, na które w ubiegłym roku trafiło 15 proc. produkcji. By zwiększyć swoją konkurencyjność, firma prowadzi intensywną politykę inwestycyjną, która w 1998 r. pochłonęła 53 mln zł. Efekty powoli przynosi także restrukturyzacja zakładu. Wyniki spółki po pierwszych sześciu miesiącach roku wskazują jednak, że zostało jeszcze wiele do zrobienia.

W PIERWSZYM PÓŁROCZU przychody ze sprzedaży Polaru osiągnęły poziom 263,7 mln zł. W porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego oznacza to spadek o 5 proc. Jednak na skutek ostrej walki konkurencyjnej i widocznego spadku marż spółka zanotowała bardzo istotny, bo blisko 70-proc. spadek wartości zysku operacyjnego. Na koniec czerwca zamknął się on kwotą 6,4 mln zł. Jeszcze gorzej wygląda sprawa zysków na poziomie brutto i netto. Po pierwszym półroczu wartość zysku brutto wyniosła 1,2 mln zł, gdy rok wcześniej było to 18,5 mln zł. W kasie spółki znalazło się jedynie 1,2 mln zł.

DZIAŁALNOŚĆ SPÓŁKI charakteryzuje silna sezonowość, co sugeruje, że w drugiej połowie roku, a w szczególności w miesiącach jesienno-zimowych należy oczekiwać poprawy kondycji finansowej. Problemy z wynikami finansowymi oraz rozstrzygnięcia, jakie zapadły w sprawie przejęcia Polaru, spowodowały jednak, że niektóre biura obniżyły rekomendacje dla walorów spółki.

ZDANIEM przedstawicieli Grupy Brandt, dzięki powiązaniom kapitałowym zostanie rozszerzona oferta francuskiego producenta. Produkty Polaru będą bowiem od przyszłego roku sprzedawane przez inne marki grupy, co powinno wpłynąć na wzrost produkcji w polskim przedsiębiorstwie. Równocześnie obie firmy podpisały umowę na sprzedaż w Polsce produkowanych przez Brandta urządzeń kuchennych.