Branża, której kryzys może tylko pomóc

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 21-11-2008, 00:00

Rynek wynajmu i zarządzania flotami ma się nieźle. Mimo dekoniunktury? A może właśnie dzięki niej?

akty mówią dobitnie. Z końcem I półrocza tego roku firmy wynajmu długoterminowego (Car Fleet Management — CFM) obsługiwały 133,3 tys. aut, czyli o ponad 7 tys. więcej niż przed kwartałem i o ponad 13,5 tys. więcej niż w końcu 2007 roku. Wyniki Instytutu Analiz Rynku Flotowego FlotaMonitor są wiarygodne. A zatem: kryzys branży nie dotknął?

— Rozwój CFM przebiega w Polsce zgodnie z założeniami z początku 2008 roku. Rynek dynamicznie się rozwija. Trzeba jednak pamiętać, że samochody zamawia się zazwyczaj z trzymiesięcznym wyprzedzeniem — czyli zmiany zachodzą z opóźnieniem w stosunku do przeobrażeń, jakim ulega ogólna sytuacja gospodarcza. Prognozy? Mimo to dość uspokajające. W najbliższych miesiącach firmy szykują się tylko na nieznacznie obniżenie poziomu wzrostów — szacuje Tomasz Ślepowroński, dyrektor zarządzający ALD Automotive Polska.

Cięcia, cięcia...

Prognozując sytuację w branży w perspektywie sześciomiesięcznej i rocznej należy brać pod uwagę kondycję finansową przedsiębiorstw, dane makroekonomiczne, a także uwarunkowania legislacyjne.

— Skutki spowolnienia gospodarczego — na przykład z uwagi na redukcję etatów w firmach — mogą ograniczyć skalę odnowień (wymiany) pojazdów. A firmy, chcąc ograniczyć koszty, mogą również być zainteresowane tańszymi wersjami samochodów w swojej flocie. Z drugiej strony nowi klienci, w obliczu zmieniającej się sytuacji ekonomicznej, znacznie częściej rezygnują z zakupów za gotówkę, chętniej wybierając oferty leasingowe, co pozwala zachowane pieniądze obrócić na inwestycje w rozwój podstawowej działalności gospodarczej — mówi Tomasz Ślepowroński.

A w tych ofertach coraz bardziej można przebierać. W tym roku na rynku pojawili się dwaj nowi gracze: Santander Consumer Multirent, Athlon Car Lease i KBC Autolease. Rosnąca konkurencja, powiązana z kryzysowymi trudnościami z uzyskaniem kredytu na rozwój i bieżącą działalność, może doprowadzić do tego, że lokalne firmy leasingowe będą musiały pomyśleć albo o konsolidacji, albo o poszukiwaniu nowych inwestorów.

Za tanie szkodzi

Zajmujące się leasingiem przedsiębiorstwa mocno uderzają w import samochodów i malejące ceny nowych pojazdów. Zmusza to do obniżania wartości rezydualnych (czyli ceny odsprzedaży auta), a to prowadzi wprost do podwyższenia kosztów leasingu.

— Z tego powodu niektóre przedsiębiorstwa car fleet management sztucznie utrzymują poziom wartości rezydualnych, aby tym samym zachować atrakcyjne stawki wynajmu. Dochodzi do paradoksalnej sytuacji: firmy, które dostosują końcową wartość odsprzedaży auta poleasingowego do realiów rynkowych, będą miały de facto mniej konkurencyjną ofertę w porównaniu z innymi — wskazuje Artur Sulewski, dyrektor handlowy LeasePlan Fleet Management.

Rozwiązaniem problemu strat, związanych z odsprzedażą pojazdów, ma być renegocjowanie warunków współpracy między branżą CFM z jednej a motoryzacyjną — z drugiej strony.

Szansa u mniejszych

Okres spowolnienia gospodarczego, prócz kłopotów, to także szansa na rozwój. W czasie dekoniunktury szuka się możliwości redukcji wydatków. Firmy zarządzające flotami próbują dotrzeć z tym przesłaniem do klientów z sektora małych i średnich firm.

— Korzyści wynajmu długoterminowego są podobne i w przypadku małych, i dużych flot. Podstawowa różnica? Dla mniejszych klientów dużo większe znaczenie finansowe ma nieponoszenie ryzyka związanego z flotą aut służbowych. Wynajem pozwala też na przeniesienie wszelkich obowiązków administrowania flotą na firmę CFM. Dla małych i średnich przedsiębiorstw, dla których zatrudnienie osoby odpowiedzialnej jedynie za flotę nie kalkuluje się, to istotna zaleta wynajmu długoterminowego — mówi Artur Sulewski.

Kiedy w sektorze małych i średnich firm definitywnie zabraknie takiego pracownika, bywa że obowiązki związane m.in. z wymianą opon, optymalizacją tankowań czy kontrolą nad opłatami serwisowymi zwykle przechodzą na firmowego dostojnika lub wręcz na prezesa.

— Gdy dodamy do tego konieczność księgowania wielu faktur z tym związanych oraz znikomą możliwość precyzyjnego budżetowania kosztów floty, dochodzimy do wniosku, że jest tu sporo możliwości oszczędzania — twierdzi Artur Sulewski.

Jeśli małe i średnie przedsiębiorstwa przekonają się do tej argumentacji — jest szansa, że mimo kryzysu, optymistycznych prognoz wcale nie trzeba będzie weryfikować. l

Okiem eksperta:

Obronną ręką

Leszek Pomorski

prezes Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów, wiceprezes ING Car Lease Polska

Polska gospodarka bardziej jest powiązana z gospodarką europejską niż z amerykańską. Dlatego nie spodziewam się drastycznych skutków kryzysu w Polsce. Wiele jednak zależy od rządu i banków — rzetelne informacje w mediach i rozsądnie działania potrafią zapobiec panice i sprzyjać rozwojowi. O ile niektóre sektory polskiej gospodarki z pewnością odczują skutki światowego kryzysu, o tyle spadek dynamiki rozwoju w branży Car Fleet Management nie okaże się tak odczuwalny — zamiast prognozowanych 25 proc. będzie to wzrost na poziomie 15-20 proc. Klienci raczej nie zrezygnują z usług firm zajmujących leasingiem samochodów. Ci, którzy poznali zalety CFM, nadal z tych usług będą korzystać. Wątpliwości mogą się pojawić u części przyszłych klientów. Ci zapewne częściej zadadzą sobie pytanie: czy inwestować już teraz, czy poczekać na tzw. lepsze czasy. Niektóre firmy — raczej mniejsze — postarają się wydłużać kontrakty, by zrewidować swe budżety i poczekać na przebieg wydarzeń na rynku. Duże korporacje nie powinny ucierpieć. Problemy mogą mieć małe i średnie firmy — niektóre, bez pieniędzy na nowe inwestycje, zapewne wstrzymają decyzje o zakupie nowych flot.

Podium, czyli liderzy polskiego rynku CFM

1. Masterlease Polska

(obsługuje 17,1 tys. pojazdów,

15 proc. udziału w rynku)

2. Arval Service Lease Polska

(10,1 tys. samochodów

i 8,9 proc. udziału w rynku)

3. LeasePlan Fleet

Management Polska

(9,9 tys. aut,

8,7 proc. udziału w rynku).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu