BRANŻA MEBLOWA CIĄGLE BEZZYSKÓW

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 14-05-1999, 00:00

BRANŻA MEBLOWA CIĄGLE BEZ ZYSKÓW

Spółki meblarskie nie mogą liczyć w najbliższych miesiącach na poprawę koniunktury

JEDYNY WYJĄTEK: Kierowany przez Mirona Trzeciaka Paged, jako jedyna spółka sektora meblarskiego zanotowała w I kwartale wzrost sprzedaży. Jednak wynik netto był i tak gorszy niż w analogicznym okresie minionego roku. fot. Marcin Wegner

Początek roku nie przyniósł poprawy wyników finansowych spółek z branży meblarskiej. Spośród pięciu firm, jakie reprezentują ten sektor na GPW, w pierwszym kwartale żadnej nie udało się wypracować zysku netto na poziomie wyższym niż przed rokiem. I na horyzoncie nie widać poprawy sytuacji.

Zdaniem analityków, niekorzystna tendencja w branży meblowej utrzyma się jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy, co może wpędzić niektóre spółki w jeszcze większe kłopoty finansowe. Prognozowany wcześniej wzrost sprzedaży eksportowej na razie nie jest zauważalny. Wręcz przeciwnie: odbiorcy zagraniczni nadal zawodzą. Tak chyba należy rozumieć np. kwietniową decyzję Forte o zamknięciu swojej spółki w Chinach.

Dolar to nie wszystko

W zgodnej opinii przedstawicieli branży meblarskiej, „odbicie od dna” będzie możliwe, gdy spełnią się dwa podstawowe warunki. Przede wszystkim musi utrzymać się obecny, atrakcyjny dla branży, kurs złotego do dolara. Po drugie konieczne jest ożywienie popytu na meble za naszą wschodnią granicą.

— Wzrost zainteresowania naszymi meblami w byłym ZSRR umożliwiłby nam zwiększenie sprzedaży do Niemiec, które reeksportują nasze wyroby już pod własnymi markami — przyznaje przedstawicielka jednej z dużych publicznych spółek meblarskich.

Uważa ona, że nie należy sobie jednak robić większych nadziei na rychłą poprawę, gdyż największy odbiorca, Niemcy, sam boryka się z problemami gospodarczymi i w pierwszym rzędzie upłynnia własną produkcję.

— Najważniejsze jest to, by wspomniane czynniki występowały przez długi okres, a nie miały jedynie charakter okresowy. Z drugiej strony należy jednak wziąć pod uwagę, że mocny dolar to także wyższe koszty kredytów dewizowych, a te w przypadku kilku spółek z naszego sektora są znaczące — dodaje jeden z pytanych analityków.

Straty zgodne z planem

Kiepska koniunktura sprawia, że początek tego roku przyniósł dalsze pogorszenie zyskowności. Na koniec marca jedynie Forte, Oborniki i Paged były na niewielkim plusie. W najgorszej sytuacji było Grajewo, którego wynik netto zamknął się stratą 16,3 mln zł.

W wielu przypadkach na słabe rezultaty dodatkowo wpłynęły procesy restrukturyzacyjne i spłata zadłużenia. Przykładowo Swarzędz, który podpisał ugodę z wierzycielami, musi się obecnie wspierać sprzedażą nieruchomości by móc terminowo regulować spłaty zadłużenia. Taka sytuacja nie dotyczy na szczęście wszystkich firm. Kilka dni temu Oborniki uzgodniły ze swoim partnerem, austriacką firmą Schieder, iż w październiku uruchomiona zostanie nowa fabryka mebli. Dodatkowo wyniki obornickiej spółki zostaną poprawione dzięki zwrotowi przez US nadpłaconych kwot podatków.

Niemodne meble

Sektor meblarski już od dłuższego czasu nie jest ulubieńcem analityków. Bardzo rzadko podejmują się oni wystawiania jakichkolwiek rekomendacji.

— Meble są obecnie śliskim tematem. Bez wyraźnego trendu oraz przy braku istotnych czynników mogących znacząco wpłynąć na sytuację finansową spó- łek, trudno wyciągać jednoznaczne wnioski. W ujęciu krótkoterminowym nie należy oczekiwać większych zmian — stwierdza krótko jeden z analityków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / BRANŻA MEBLOWA CIĄGLE BEZZYSKÓW