Spółka może jednak skusić PGF, Farmacol albo fundusze
Za miesiąc skarb zacznie prywatyzację ostatniego dystrybutora leków. Atrakcyjne są głównie nieruchomości.
Marek Zaczek, prezes warszawskiej Centrali Farmaceutycznej Cefarm (CF) zapowiada, że za miesiąc ruszy jej prywatyzacja. To ostatni państwowy dystrybutor farmaceutyków — po Cefarmie Białystok, który wkrótce powinien zostać przejęty przez Farmacol. Szef stołecznej spółki sądzi, że CF skusi inwestorów z branży i fundusze private equity. Zainteresowana jest podobno czeska Penta, która w Polsce kontroluje sieć marketów Żabka i apteki Dr Max. Gorzej z hurtownikami leków. Najwięksi zapowiadają wprawdzie, że przyjrzą się spółce, ale dodają, że jej podstawowa działalność nie jest dla nich atrakcyjnym kąskiem.
Już wiadomo, że w przetargu na CF nie zobaczymy lidera hurtowej dystrybucji leków — toruńskiego Torfarmu. Nie dość, że ma na głowie dużą przejęcie giełdowego Prospera, to prezes Piotr Sucharski nie pozostawia złudzeń.
— Ten przetarg będzie nas interesował wyłącznie z branżowej ciekawości. Przejęcie CF nie mieści się w naszej strategii — mówi szef Torfarmu.
Startu nie wyklucza natomiast Polska Grupa Farmaceutyczna (PGF), która przegrała z Farmacolem w Białymstoku.
— Zobaczymy. To w końcu prywatyzacja w naszej branży, choć atrakcyjność CF jest mniejsza niż Cefarmu Białystok. Warszawska spółka utrzymuje się głównie z działalności w segmencie tzw. przedhurtu, jest więc dla nas mniej interesująca — nie ukrywa Jacek Dauenhauer, wiceprezes PGF.
Ostatni dzwonek
Nie jest przesądzone, że na CF w ogóle nie będzie chętnych z branży.
— Nad udziałem w tej prywatyzacji powinien się zastanowić Hurtap. To może być ostatnia szansa na doszlusowanie do czołówki. To jedyny duży dystrybutor farmaceutyków, który nie ma w pełni rozwiniętej infrastruktury magazynowej — mówi prezes Torfarmu.
Z Wiktorem Napiórą, prezesem Hurtapu, nie udało nam się porozmawiać. Jednak, zdaniem ekspertów z branży, spółka po przejęciu Multipharmy mogłaby mieć trudności ze sfinansowaniem kolejnej akwizycji.
Zły czas dla deweloperów
Z kapitałem nie miałby natomiast problemu Farmacol, nawet po kupnie Cefarmu Białystok. Zdaniem przedstawicieli branży, hurtownik z Katowic może być zainteresowany CF ze względu na atrakcyjne nieruchomości w Warszawie, które mógłby wykorzystać w deweloperce. Farmacol nie mówi "nie", ale...
— Nie znamy tej spółki, więc z pewnością się jej przyjrzymy. Ale za wcześnie dokonywać jakichkolwiek ocen, a tym bardziej spekulować, czy złożymy ofertę. Działalność deweloperska nie jest naszym core businessem, ale pod pewnymi warunkami atrakcyjne nieruchomości mogłyby być interesujące. Trzeba jednak pamiętać, że to nie jest dobry czas dla deweloperów — przypomina Aleksander Chomiakow, szef Farmacolu.
Agnieszka Berger