Branża tytoniowa: spadek sprzedaży

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 2001-11-16 00:00

W październiku firmy tytoniowe sprzedały tylko 6,6 mld sztuk papierosów. To o 0,8 mld sztuk mniej niż we wrześniu.

W październiku nastąpił spadek sprzedaży papierosów. W lipcu firmy tytoniowe sprzedały 7,2 mld sztuk papierosów, w sierpniu — 6,9 mld sztuk, we wrześniu — 7,4 mld sztuk, w październiku — tylko 6,62 mld sztuk.

— Śledzimy co pół roku, wraz z Pentorem, skalę przemytu w Polsce. W ostatnim czasie wzrósł on o 1 proc., co zawsze pociąga spadek legalnej sprzedaży. Przemyt sięga 20 proc. sprzedaży — uważa Nina Sosińska, dyrektor ds. komunikacji w Altadis Polska.

Październikowy wynik jest także nieco gorszy od ubiegłorocznego, kiedy producenci sprzedali ponad 6,66 mld sztuk papierosów. Do końca ubiegłego miesiąca branża sprzedała łącznie 61,98 mld sztuk papierosów — o 955,94 mln sztuk więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Kolejny miesiąc z rzędu wzrost sprzedaży odnotowują dwa koncerny: Philip Morris oraz Altadis (dawna Seita). W ciągu dziesięciu miesięcy sprzedaż PM wzrosła o 4,1 proc. w porównaniu z okresem styczeń-październik 2000 r. Jego udział w rynku wzrósł natomiast z 33,1 do 37,2 proc. Altadis zwiększył z kolei sprzedaż o 1 proc. i tym samym udział w rynku z 10,5 do 11,5 proc.

— To zasługa wprowadzenia w ubiegłym roku na rynek papierosów Fox — mówi Nina Sosińska.

Pozostałych siedmiu producentów zmniejszyło sprzedaż. Największe spadki ponownie zanotowały: Reemtsma — o 1,3 proc. oraz House of Prince — o 1,1 proc.

Jeżeli dynamika sprzedaży utrzyma się do końca roku na poziomie z października, to roczna sprzedaż wyniesie około 75 mld sztuk, co będzie stanowiło niewielki, bo około 2-mld, wzrost sprzedaży w porównaniu z 2000 r.

— W 2000 r. sprzedaż wyniosła 73 mld sztuk papierosów i prawdopodobnie w tym roku utrzyma się na tym samym poziomie. Stabilizacja rynku jest jednak złudna, gdyż nie uwzględnia wielkości zapasów, jakie poczynił handel pod koniec ostatniego roku. Jeżeli skorygujemy sprzedaż o ten element, to okaże się, że spadła ona o 9 proc. Jest to poważny problem dla przemysłu, handlu i plantatorów tytoniu, którego skutkiem są niższe przychody, a tym samym spadek opłacalności — mówi Jacek Olczak, członek zarządu Philip Morris.