Branża w potrzasku

24-02-2015, 00:00

Budownictwo: W 2014 r. większość firm budowlanych odnotowała wzrosty. Nie oznacza to jednak, że sektor nie ma powodów do niepokoju

Korzystne warunki pogodowe w 2014 r. pozwoliły na wydłużenie sezonu budowlanego, co pozytywnie wpłynęło na liczbę inwestycji, a przez to także na wyniki sprzedaży producentów materiałów budowlanych. Niestety, branża nadal boryka się z wieloma problemami. Najprawdopodobniej szybko się nie rozwiążą.

ZMIANY SĄ KONIECZNE:
Zobacz więcej

ZMIANY SĄ KONIECZNE:

Z coraz większym przekonaniem możemy mówić, że mamy w Polsce branżę zrównoważonego rozwoju, społecznie świadomą i odpowiedzialną. Niestety, egzekucja wymagań wobec producentów i użytkowników materiałów budowlanych pozostawia jeszcze wiele do życzenia — uważa Paweł Kisiel, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu Grupy Atlas. [FOT. ARC]

Zyskać na łagodnej zimie

Budowlańcom sprzyjała nie tylko pierwsza połowa 2014 r., ale i jego końcówka. — Harmonogram prac budowlanych w okresie jesienno-zimowym w Polsce co roku przysparza kilku siwych włosów na głowach przedsiębiorców odpowiedzialnych za generalne wykonawstwo. W napiętych terminach realizacji i oczekiwaniach inwestorów bezwzględnie muszą uwzględnić ryzyka związane z minusowymi temperaturami. A w razie ich wystąpienia mieć w gotowości plan B — tłumaczy Marcin Antczak, wiceprezes FB Antczak.

Choć ostatni kwartał minionego roku z temperaturami 7-8 stopni Celsjusza nie rozpieszczał tych, którzy marzyli o wypoczynku na ośnieżonych stokach, okazał się jednak idealny do prowadzenia regularnych prac budowlanych.

— Na wyniki finansowe budów przełożyło się także m.in. ograniczenie kosztów związanych z podgrzewaniem niektórych materiałów i zapewnianiem pracownikom ogrzewanych pomieszczeń. Przedsiębiorcy dostrzegają również pozytywne aspekty kadrowe. Cieplejsza zima to zawsze mniej zwolnień lekarskich — mówi Marcin Antczak.

Przeszkody

Sprzyjające warunki atmosferyczne niestety nie wystarczą, by branża budowlana mogła spać spokojnie.

— Budownictwo jako kluczowy sektor gospodarki nie ma w Polsce programu rozwoju. Brakuje jasno określonych celów i strategii. Branża rozwija się chaotycznie. Przy braku sprawnie działającego systemu wymiaru sprawiedliwości budownictwo jest doskonałym miejscem dla oszustów, którzy w krótkim czasie dorabiają się fortun — tłumaczy Roman Tarnowski, prezes Polskiej Federacji Budownictwa.

Wśród innych wyzwań, z którymi muszą się mierzyć firmy działające na tym rynku, wymienia także brak planów zagospodarowania przestrzennego, który ogranicza liczbę inwestycji oraz skomplikowaną procedurę uzyskiwania pozwoleń na budowę.

— Najpoważniejszym problemem polskiego budownictwa jest jednak szara strefa. Zaniżanie cen robót budowlanych przez podmioty działające poza prawem doprowadza nie tylko do obniżania jakości robót, ale też bardzo negatywnie wpływa na bezpieczeństwo pracy. Małe nieuczciwe firmy dystrybucyjne powszechnie sprzedają materiały budowlane z 8 proc. stawką podatku VAT pod pozorem wykonania usługi budowlanej.

Szacujemy, że ten problem dotyczy ponad 50 proc. materiałów strategicznych (ściany, stropy, stolarka, dach) sprzedawanych inwestorom indywidualnym w budownictwie mieszkaniowym — mówi Roman Tarnowski. Jak przekonuje, na tym negatywnym zjawisku traci zarówno skarb państwa, jak i działające zgodnie z prawem rzetelne firmy dystrybucyjne, które przegrywają cenową konkurencję z przestępcami.

— Konieczna jest natychmiastowa zmiana przepisów podatkowych odnośnie do korzystania z preferencyjnej stawki VAT w budownictwie mieszkaniowym — apeluje Roman Tarnowski. O problemach sektora budowlanego mówi także Paweł Kisiel, wiceprezesds. sprzedaży i marketingu Grupy Atlas.

— Z coraz większym przekonaniem możemy mówić, że mamy w Polsce branżę zrównoważonego rozwoju, społecznie świadomą i odpowiedzialną. Niestety, egzekucja wymagań wobec producentów i użytkowników materiałów budowlanych pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Wymagania stawiane dostawcom i podwykonawcom nie są respektowane, co powoduje, że w przedsięwzięciach budowlanych wykorzystuje się materiały niespełniające dyrektyw środowiskowych czy założeń ekologicznych, takich, które nie mają stosownych dokumentów dopuszczających do obrotu — przekonuje Paweł Kisiel.

Jego zdaniem, pozytywna informacja jest natomiast taka, że zwiększa się wiedza inwestorów i wykonawców na temat stosowania produktów chemii budowlanej.

— Istotną rolą producentów nadal jest jednak edukacja klientów. Wydatki na wyroby chemii budowlanej są naprawdę niskie w porównaniu do całej inwestycji oraz w porównaniu z kosztami wynikającymi z użycia niewłaściwych materiałów lub obrania złej technologii. Na rynku mamy problem dotyczący jakości wyrobów i świadomości konsumentów, którzy koncentrują się głównie na cenie. Nie dotyczy on jedynie 2014 r., ale też wcześniejszych lat. I będziemy musieli zmierzyć się z nim także w najbliższym okresie — sumuje Paweł Kisiel.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Branża w potrzasku