Braster spada i robi zwrot

Spółka telemedyczna spróbuje nowej strategii, nim zmarnuje wszystkie pieniądze inwestorów

Innowacyjność świetnie sprzedaje się na prezentacjach dla inwestorów, ale zdecydowanie gorzej sprzedaje się w rzeczywistości. Braster, produkujący urządzenie do samodzielnego badania piersi, w ostatniej edycji rankingu Giełdowa Spółka Roku został wybrany najbardziej innowacyjną spółką na warszawskiej giełdzie. W ubiegłym roku z emisji akcji zdobył 40,5 mln zł, sprzedając walory po 13,5 zł za sztukę. W czwartek płacono za nie na giełdzie 4 zł. Zbierał też pieniądze od inwestorów z emisji obligacji, a fundusze unijne wspierały go dotacjami.

STRATEGICZNY
ODWRÓT:
Wyświetl galerię [1/3]

STRATEGICZNY ODWRÓT:

Braster, którego prezesem jest Marcin Halicki, przyznał, że dotychczasowe pomysły były nietrafione. Fot. Marek Wiśniewski

Jak do tej pory te inwestycje się nie spłaciły. Urządzenie wprowadzono na rynek jesienią 2016 r., a spółka chwaliła się, że w ciągu nieco ponad dwóch miesięcy sprzedała ponad 2 tys. sztuk wyłącznie w Polsce — a docelowo Braster zamierzał osiągać zdecydowaną większość przychodów za granicą. Po początkowych sukcesach sprzedaż siadła. W drugim kwartale tego roku liczbę sprzedanych urządzeń można było policzyć na palcach.

„Według danych otrzymanych z wewnętrznych systemów analitycznych, sprzedaż spółki w drugim kwartale 2018 r. osiągnęła 8 24 urządzeń i 20 pakietów badań” — głosi komunikat Brastera, opublikowany w czwartek.

Zmiana modelu

Model biznesowy Brastera zakłada osiąganie nie tylko jednorazowych przychodów ze sprzedaży urządzeń, ale też — a może przede wszystkim — strumienia pieniędzy za analizy wyników badań. Od wprowadzenia na rynek Braster sprzedał 2,75 tys. urządzeń i 1,19 tys. abonamentów na badania oraz 1,6 tys. pakietów badań (na 6, 12 lub 24 badania). To znacznie poniżej oczekiwań.

Spółka tłumaczy słabe wyniki drugiego kwartału tym, że jest w fazie przejściowej. Krótko mówiąc — dotychczasowa strategia, oparta na sprzedaży urządzeń konsumentkom, się nie sprawdziła i trzeba wymyślić nową.

„Słabsze wyniki sprzedażowe w drugim kwartale 2018 r. były skutkiem podjętej przez spółkę decyzji o zminimalizowaniu wsparcia marketingowego dla sprzedaży konsumenckiej od 1 kwietnia. Po analizie wyników sprzedażowych urządzenia Braster i dokonaniu analizy nakładów inwestycyjnych, poniesionych w związku z promocją urządzenia na rynku konsumenckim oraz ponownym zredefiniowaniu rynku przy uwzględnieniu możliwości finansowych emitenta, zarząd spółki podjął decyzję o zmianie dotychczasowego modelu biznesowego” — głosi komunikat Brastera.

Nowy model biznesowy zakłada zminimalizowanie sprzedaży konsumenckiej wersji urządzenia i skierowanie oferty do lekarzy, którzy mieliby używać systemu w gabinetach. Spółka informuje, że w drugim kwartale prowadziła prace mające zmienić nastawiony do tej pory na konsumentki system telemedyczny w wersję przeznaczoną dla medycznych profesjonalistów. 1 sierpnia wyrób medyczny Braster Professional został zgłoszony do urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych i — o ile w ciągu dwóch tygodni urząd nie zgłosi zastrzeżeń — spółka będzie mogła rozpocząć jego sprzedaż na rynku polskim i tych rynkach krajów unijnych, które nie wymagają dodatkowej rejestracji.

„Zdobyte doświadczenie oraz opinie płynące ze środowiska medycznego pokazują duże zainteresowanie urządzeniem Braster Professional zarówno na rynku rodzimym, jak i na rynkach zagranicznych, chociażby w Chinach czy Indiach. Spółka obecnie prowadzi zaawansowane rozmowy z potencjalnymi partnerami” — głosi komunikat Brastera.

Pod raportem o zmianie strategii podpisani są Krzysztof Rabiański oraz Edward Mojeścik, dwaj członkowie zarządu Brastera, którzy zostali powołani w połowie maja. Z Marcinem Halickim, prezesem Brastera, nie udało nam się wczoraj porozmawiać.

Zagraniczne wizje

Plany ekspansji na rynkach zagranicznych to coś, co przez lata kusiło inwestorów Brastera, działającego od 2008 r. Na początku spółka chciała wprowadzić do szpitali urządzenie tomograficzne, służące do wczesnego wykrywania raka piersi. W 2012 r. spółka weszła na NewConnect, zbierając wcześniej od inwestorów 10 mln zł. W 2014 r. zmieniła strategię, ogłaszając koncentrację na rynku konsumenckim, a w czerwcu 2015 r. przeniosła się na rynek główny, tym razem pozyskując z emisji 39 mln zł.

W ubiegłorocznym prospekcie emisyjnym spółka zapowiadała,że szybko wyjdzie poza Polskę.

„Zgodnie z przyjętą strategią rozwoju emitent planuje jak najszybsze przeprowadzenie ekspansji zagranicznej. Spółka planuje wprowadzenie urządzenia do sprzedaży na 14 rynkach zagranicznych w latach 2017–2018. Wybrane rynki zagraniczne charakteryzują się wysokim potencjałem sprzedażowym ze względu na bardzo dużą liczbę kobiet o wysokiej sile nabywczej oraz dużej świadomości zagrożenia rakiem piersi” — głosił prospekt.

Zapowiadano m.in. wejście na rynek amerykański do końca 2017 r. W praktyce poza komunikatami o zagranicznych pilotażach i testach niewiele się wydarzyło. Dopiero w kwietniu tego roku Braster oficjalnie ruszył na pierwszym rynku zagranicznym — w Holandii. Debiut nie był jednak imponujący. Spółka uruchomiła po prostu przeznaczoną dla holenderskich klientek nakładkę na polski e-sklep.

Na koniec pierwszego kwartału tego roku na kontach spółki było już tylko 19,5 mln zł w gotówce. Realizacja nowej strategii na pewno będzie wymagała kolejnego dokapitalizowania.

— W pierwszym rzędzie zamierzamy zwrócić się do inwestorów zagranicznych, którzy lepiej rozumieją cykl inwestycyjny takich spółek, jak nasza. Zamierzamy zatrudnić doradcę finansowego, na tym etapie rozważamy różne opcje, w tym emisję akcji lub obligacji. Mamy na to czas do wiosny przyszłego roku — mówił w lipcu na łamach „PB” prezes Brastera.

Wcześniej, bo już 8 sierpnia, dwukrotnie przerywane walne zgromadzenie spółki ma zdecydować o warunkach emisji motywacyjnej dla członków zarządu i kluczowego personelu. Zaproponowane przez spółkę warunki nie spodobały się inwestorom finansowym i OFE PZU Złota Jesień zaproponowało własne, mniej korzystne dla menedżerów. ©

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Braster spada i robi zwrot