Brau Union chce trzeciego miejsca w branży piwnej

Paweł Mazur
16-05-2001, 00:00

Brau Union chce trzeciego miejsca w branży piwnej

Za dwa lata Brau Union zamierza opanować 10 proc. piwnego rynku w Polsce. Aby zrealizować ambitne plany, Austriacy będą musieli wejść w kolejne akwizycje. Po czterech miesiącach 2001 r. tworzona właśnie grupa zanotowała 7-procentowy spadek sprzedaży piwa.

Brau Union za dwa lata zamierza opanować około 10 proc. piwnego rynku w Polsce. Austriacki inwestor jest obecnie w trakcie tworzenia grupy browarów, w skład której wchodzą: bydgoski Kujawiak, rzeszowski Van Pur oraz Browary Warszawskie.

Wejść na podium

— Jesteśmy obecnie na etapie integracji. Na razie browary wchodzące w skład grupy działają samodzielnie, ale mam nadzieję, że jeszcze w tym roku uda nam się zakończyć cały proces połączenia — mówi Werner Jansel, prezes zarządu Brau Union Polska.

W ramach procesów integracyjnych do zarządu Brau Union Polska (która jest piwną częścią koncernu BBAG) weszli prezesi poszczególnych browarów.

— Nie chcemy niczego narzucać z góry. Zamierzamy natomiast wykorzystać doświadczenia polskie na tutejszym rynku, stąd też w składzie zarządu obecność poszczególnych prezesów browarów. Dla nas wszyscy producenci wchodzący w skład grupy są tak samo ważni. Dbałość o klienta jest naszym celem nadrzędnym. Mamy ambicję stać się trzecim producentem piwa w Polsce — dodaje prezes Werner Jansel.

Poszukiwanie szansy

Aby opanować 10 proc. rynku austriacka grupa będzie musiała zwiększyć sprzedaż (w zależności od tego jak dynamicznie rynek będzie się rozwijał) do 2,5-2,7 mln hl piwa rocznie w ciągu zaledwie kilku lat. Oznacza to, że w porównaniu ze sprzedażą osiągniętą w roku 2000 (wtedy trzy browary sprzedały łącznie około 1,6 mln hl piwa, i opanowały 6,7 proc. rynku) grupie do wykonania planu brakuje jeszcze około 1 mln hl piwa. Trudno więc przypuszczać, aby przez najbliższe dwa lata austriacka grupa osiągnęła taki wynik wyłącznie poprzez wzrost sprzedaży w istniejących zakładach produkcyjnych. Wyjściem mogłyby być kolejne akwizycje. Zdaniem Wernera Jansela, Brau Union w stosunkowo niedalekiej przyszłości może włączyć do swoich struktur przynajmniej jeszcze jeden browar.

Miliony na zakupy

Do tej pory zaangażowanie finansowe austriackiej firmy w Polsce wyniosło około 85 mln EUR, czyli (w zależności od kursu unijnej waluty) od 300 do 340 mln zł. Połowa z tej kwoty, czyli około 165 mln zł, została wydana na zakup stołecznego browaru. Po mniej więcej 80 mln zł zapłacono za zbliżone ze sobą skalą produkcji browary w Bydgoszczy i Rzeszowie.

Plany Brau Union Polska na ten rok przewidują inwestycje rzędu 48 mln zł w trzy browary należące do grupy. Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na na budowę tankofermentatorów i magazynów oraz poprawę jakości produkowanego piwa.

— W ramach inwestycji chcemy do końca czerwca zakończyć też proces wymiany skrzynek i butelek w całej grupie — dodaje prezes Werner Jansel.

Wydaje się, że skala inwestycji w budowę silnej grupy w roku 2002 r. może być dużo wyższa, niż w roku bieżącym. Świadczą o tym wcześniejsze zapowiedzi kierownictwa BBAG, które deklarowało np. w ciągu trzech lat od przejęcia Browarów Warszawskich inwestycje w tę firmę na poziomie 200 mln zł. Do końca września 2001 r. ma być gotowy szczegółowy plan inwestycyjny na rok 2002.

Zredukować zatrudnienie

Już teraz wiadomo, że integracja, reorganizacja i restrukturyzacja Brau Union Polska odbije się na zatrudnieniu w grupie. Zdaniem Wernera Jansela, aby utrzymać się na rynku, trzeba zoptymalizować zartudnienie, które w wypadku grupy jest dużo wyższe niż w przypadku największych producentów piwa w Polsce. Nie chciał on jednak ujawnić skali przewidywanej redukcji etatów.

Do końca kwietnia 2001 roku grupa Brau Union Polska ulokowała na rynku 430 tys. hl piwa, czyli o 30 tys. hl piwa mniej niż w analogicznym okresie roku 2000. Oznacza to spadek sprzedaży o jakieś 7 proc. w porównaniu z wynikami osiągniętymi przez cztery miesiące roku poprzedniego. Jak podkreśla Werner Jansel, w tym roku grupa zamierza odrobić te kilkuprocentowe straty, a w 2002 zanotować dynamikę sprzedaży powyżej dynamiki całej branży.

Okiem eksperta

Jeżeli Austriacy chcą w krótkim czasie opanować 10 proc. polskiego rynku piwnego i zająć na nim trzecie miejsce, to muszą pomyśleć o kolejnych zakupach. Brau Union będzie walczył z Okocimiem, który też ma ambicję być numerem 3 i również rozgląda się za akwizycjami.

Zarówno Okocim, jak i Brau Union, chcąc znacznie zwiększyć swoje udziały rynkowe, muszą się więc spieszyć z decyzjami. A na rynku nie zostało wiele atrakcyjnych firm. Łakomym kąskiem wydaje się lubelska Perła. Przejęcie tej spółki nie będzie jednak łatwe z uwagi na podział akcjonariatu pomiędzy Strzelcem a Hubertem Gierowskim. Ten ostatni sprzedałby zapewne swój pakiet, ale najchętniej wraz z posiadanymi akcjami Pepeesu. Piast z kolei, którego właściciel zapowiadał już wcześniej chęć wejścia w układ strategiczny z inwestorem branżowym, jest marką znaną na rynku, ale sam browar znajduje się w złej sytuacji finansowej.

Rok 2001 może być dla całej branży rokiem trudnym. Wydaje się, że łatwiej będzie browarom średnim, które mocno usadowiły się na rynkach regionalnych nie ponosząc przy tym wielomilionowych wydatków na reklamę i które są w stanie konkurować zarówno ceną, jak też jakością piwa z największymi graczami. Sprzedaż globalną w tym roku zdeterminuje pogoda. Jeżeli będzie sprzyjająca, to rynek może wzrosnąć o 6-8 proc. Jeżeli jednak aura nie dopisze, to sprzedaż pozostanie na poziomie roku 2000 albo będzie niższa.

Bogna Sikorska

analityk CDM Pekao

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Mazur

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Brau Union chce trzeciego miejsca w branży piwnej