WARSZAWA (Reuters) - Konsorcjum BRE Banku i Eastbridge jest obecnie najlepszym kandydatem na przejęcie udziałów Elektrimu w Elektrimie Telekomunikacja (ET), powiedział Reuterowi w poniedziałek prezes Elektrimu Maciej Radziwiłł.
ET kontroluje Polską Telefonię Cyfrową (PTC), jednego z czołowych operatorów telefonii komórkowej.
W poniedziałek Elektrim poinformował, że udzielił do 15 lipca Eastbridge i BRE Bankowi wyłączności na negocjacje w sprawie przejęcia należących do niego 49 procent udziałów w ET. Radziwiłł powiedział, że na razie konsorcjum to jednak nie złożyło oficjalnej oferty.
"W sensie rozumieniu kodeksu nie jest to oferta - jest to zainteresowanie" - dodał. Wcześniej prasa spekulowała, że BRE wraz Eastbridge są skłonni zapłacić Elektrimowi za pakiet udziałów w ET około 400 milionów euro.
Jedyną oficjalną ofertę zakupu udziałów w ET złożyły fundusze Elliott Advisors oraz Centaurus Alpha. Proponowały one 450 milionów euro w gotówce i niespłaconych obligacjach Elektrimu.
"Nie negujemy wagi tej oferty (funduszy). Natomiast podjęliśmy pewne ryzyko tej umowy (z konsorcjum BRE i Eastbridge) o wyłączności z takiego powodu, że wydaje nam się, że ta oferta ma większe szanse realizacji" - powiedział Reuterowi Radziwiłł.
"Ponieważ to konsorcjum wykonało już potężną pracę mającą na celu dogadanie się z naszymi partnerami w tym przedsięwzięciu, a bez tego wątpię, czy ktokolwiek podjąłby się kupna naszego pakietu" - stwierdził.
Prezes Elektrimu odmówił podania informacji, za ile Elektrim skłonny byłby sprzedać ET.
"Nie chciałbym się wypowiadać na temat przychodów netto ze sprzedaży ET. Nie tylko cena, ale i struktura podatkowa i termin jest bardzo ważny" - powiedział.
ET ma 51 procent akcji PTC, a resztę kontroluje Deutsche Telekom. Największym akcjonariuszem samego Elektrimu Telekomunikacja jest francuski koncern Vivendi, który deklarował wcześniej chęć sprzedaży posiadanych udziałów.
((Kuba Kurasz, Nathaniel Espino, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))