BRE: ożywienie wciąż daleko

Marek Knitter
opublikowano: 2002-07-31 00:00

Wciąż nie widać oznak trwałego ożywienia w polskiej gospodarce, która w 2002 r. będzie rosła w tempie 1,2 proc. — uważają ekonomiści BRE Banku.

Ekonomiści BRE Banku twierdzą, że przyszły rok również nie będzie należał do najlepszych. Słaby wzrost gospodarczy pozwoli jednak na utrzymanie inflacji na niskim poziomie 2-4 proc.

— Dynamika PKB w 2003 r. wyniesie raczej poniżej 3 proc. Nie spodziewamy się, by cel inflacyjny mógł być zagrożony — mówi Janusz Jankowiak.

Jego zdaniem, pakiet ustaw przedstawiony przez wicepremiera Grzegorza Kołodkę nie wpłynie znacząco na dług publiczny.

— Politycy z pewnością mogą spać spokojnie, gdyż nie ma zagrożeń, by Polska pod względem stosunku długu do PKB nie spełniła kryteriów unijnych — twierdzi główny ekonomista BRE.

Tymczasem zapowiedzi zmiany reżimu walutowego w Polsce są obecnie, według ekonomistów z BRE Banku, lekceważone przez rynek.

— W tej kwestii stoimy po stronie NBP, który uważa, że zmiana reżimu przed przystąpieniem do UE nie wchodzi w rachubę. Natomiast po 2004 r. wprowadzenie jakiejś łagodniejszej wersji zarządzania walutą będzie miało swoje uzasadnienie — mówi Janusz Jankowiak.

W ocenie ekonomistów BRE, zagrożeniem dla polskich banków są propozycje włączenia ich do kredytowania firm w ramach planu restrukturyzacyjnego.

— Do akcjonariuszy tych banków docierają złe informacje dotyczące portfeli kredytowych. Dochodzi do przeceny ich akcji na giełdzie. W tej sytuacji banki w swojej działalności będą musiały to wziąć pod uwagę — dodaje Janusz Jankowiak.