Broker FM to oferta głównie dla fanów radia

Przemek Barankiewicz
02-06-2004, 00:00

Krakowski Broker FM wchodzi na giełdę głównie po to, by sprzedać budowane studia telewizyjne. I ma rację.

Wybujałe plany inwestycji w podkrakowskie studia telewizyjne kosztowały Brokera, właściciela radia RMF FM, około 80 mln zł. Dokończenie tej inwestycji pochłonęłoby drugie tyle. Tymczasem audytor, badając sprawozdanie spółki za 2003 r., bił na alarm, że jej finansowa płynność jest zagrożona. Pomysł połączenia wejścia na giełdę z pozbyciem się ryzykownej części telewizyjnej ma rozwiązać wszystkie problemy Brokera. Najpierw jednak trzeba przekonać inwestorów do wyłożenia co najmniej 100 mln zł w zamian za maksymalnie 31 proc. głosów w spółce.

Najważniejszym celem oferty publicznej jest sprzedaż pakietu akcji kontrolowanego obecnie przez U-Insure-U.com, spółkę głównych udziałowców Brokera. Chcą oni z tego tytułu uzyskać co najmniej 100 mln zł i przejąć nieruchomości telewizyjne spółki. Rozwiązanie lea-singu zwrotnego z BEL Leasing, w ramach którego Broker kontroluje nietrafioną inwestycję, przyniesie natychmiastową poprawę wskaźników zadłużenia i rentowności. Same koszty finansowe z tego tytułu opiewały w 2003 r. na 6,1 mln zł. Gra jest więc warta świeczki, nawet jeśli Broker będzie musiał zapłacić 4,5 mln zł podatku z tego tytułu.

Krakowska spółka wyciągnęła wnioski z fiaska emisji medialnej grupy ITI, której zaszkodziła skomplikowana struktura. Na parkiet trafi samo radio, wzbogacone o udziały w portalu Interia. Zgodnie z badaniami opinii publicznej, RMF FM będzie najbardziej cenioną marką na warszawskiej giełdzie. Graczy jednak bardziej interesuje, jak to przełoży się na rezultaty spółki. RMF FM ma aż 33-proc. udział w rynku reklamy radiowej. Ten jednak dopiero zaczyna wychodzić z recesji, a „tylko” 24-proc. udział RMF FM w słuchalności sugeruje, że ciężko będzie utrzymać tak pokaźną porcję reklamowego tortu. Krótkoterminowe prognozy przychodów (w I kwartale rynek radiowy wzrósł o 13 proc., ale RMF FM tego nie odczuł) i długoterminowe (obecne wydatki reklamowe na osobę stanowią w Polsce 45 proc. średniej unijnej) są jednak dobre. Ewentualny sukces budowanych dopiero sieci RMF Maxxx (rozgłośnie z muzyką młodzieżową) i RMF Classic (klasyczną), na które pójdzie większość środków z emisji akcji serii D, może jeszcze wzmocnić rynkową pozycję Brokera.

Rynek reklamowy jest silnie uzależniony od koniunktury gospodarczej, co widać w wynikach Brokera za ostatnie lata. Tymczasem w I kwartale aż 90 proc. przychodów grupy stanowiła sprzedaż czasu reklamowego w RMF FM. Zgodnie z deklaracjami, udział ten ma zejść poniżej 65 proc. w ciągu trzech lat, jednak spółka nie podaje prognoz finansowych, a obiecana dywersyfikacja wydaje się niemożliwa. Tymczasem ciągle istnieje ryzyko związane z wszechmocą Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. W 2001 r. z dnia na dzień rada zakazała rozszczepienia części programu i reklam na pasma regionalne, doprowadzając do kilkunastoprocentowego spadku przychodów firmy.

Po ofercie większość głosów w spółce pozostanie u starych akcjonariuszy, którzy nie będą ich sprzedawać aż przez pięć lat. Uprzywilejowane papiery umożliwią im też kontrolę nad radą nadzorczą, do której teoretycznie wpuścić mogą jednego przedstawiciela nowych inwestorów. Do akcji przyciągnąć może też zapowiedź wypłacania przez trzy lata od 20 do 60 proc. zysku w formie dywidendy. Najważniejsza jednak pozostaje cena oferowanych papierów, której przedział poznamy już 11 czerwca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Broker FM to oferta głównie dla fanów radia