Broker powalczy o Kowalskiego

MGA
opublikowano: 18-10-2011, 00:00

MAK Ubezpieczenia wchodzi na rynek klientów indywidualnych. Oprócz internetu będzie sprzedawał polisy także w sposób tradycyjny.

Superpolisa — tak ma się nazywać porównywarka ubezpieczeniowa, nad powstaniem której pracuje broker ubezpieczeniowy MAK Ubezpieczenia.

Jak mówi nam Wojciech Rabiej, doradca zarządu firmy, a wcześniej szef innej porównywarki — Rankomat.pl — ma ona ruszyć w pierwszym kwartale przyszłego roku. Będzie się różniła od podobnych podmiotów, które już działają na polskim rynku. MAK zamierza bowiem połączyć ogień z wodą.

Oprócz sprzedaży polis przez internet czy telefon (czyli w kanale direct) planuje także ich sprzedaż w tradycyjny sposób poprzez punkty obsługi klientów. Na początek powstanie ich kilka i będą zlokalizowane w największych polskich miastach. W raz z rozwojem nowego biznesu MAK planuje otwierać kolejne.

— Obserwując trendy na rynku ubezpieczeniowym, doszliśmy do wniosku, że dużo lepiej być obecnym jednocześnie w kanale tradycyjnym, telefonicznym i internetowym, niż koncentrować się tylko na samym direkcie — tłumaczy pomysł Wojciech Rabiej.

Do podobnego wniosku doszli także ubezpieczyciele, którzy sprzedają polisy przez internet czy telefon. Od roku coraz mocniej rozwijają sprzedaż w kanale tradycyjnym: przez agentów, banki czy innych pośredników.

Lider tego segmentu rynku — Link4 — chwali się nawet, że w ten sposób generuje już 50 proc. przypisu składki (po trzech kwartałach tego roku jego przychody ze sprzedaży ubezpieczeń wyniosły 152 mln zł).

— To pokazuje, że kupując ubezpieczenie, klienci nadal potrzebują osobistego kontaktu ze sprzedającym. Punkty obsługi będą także potrzebne dlatego, że w świadomości Polaków nie istnieje powszechna wiedza o porównywarce, jako miejscu, w którym można zapoznać się z ofertą ubezpieczeniową i przez internet dokonać zakupu polisy — podkreśla Wojciech Rabiej.

W porównywarce MAK będzie można kupić nie tylko ubezpieczenia komunikacyjne, ale także inne rodzaje polis. Ich oferta ma być szeroka i obejmować wszystkie rodzaje ubezpieczeń, które będzie można sprzedawać przez internet: począwszy od polis turystycznych poprzez mieszkaniowe, zdrowotne, assistance, a skończywszy na prostych produktach życiowych. Superpolisa nie planuje sprzedawać produktów inwestycyjnych powiązanych z ubezpieczeniami, takich jak ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe czy tez produkty strukturyzowane.

Wojciech Rabiej zapowiada, że w momencie startu porównywarki będzie w niej dostępna oferta kilkunastu towarzystw ubezpieczeniowych. Docelowo mają w niej być obecni wszyscy ubezpieczyciele.

— Negocjujemy umowy o współpracy. Podpisania pierwszej z nich można się spodziewać już w tym tygodniu — mówi doradca zarządu MAK Ubezpieczenia. W 2010 roku grupa MAK Ubezpieczenia miał 46,4 mln zł przychodów i 6,4 mln zł zysku netto. Składka ze sprzedanych za jej pośrednictwem ubezpieczeń wyniosła 268 mln zł.

Polski rodowód

MAK to największy na rynku broker ubezpieczeniowy z polskim rodowodem. Został założony w 2000 roku przez grupę menedżerów związanych z rynkiem ubezpieczeniowym. Początkowo działał pod nazwą Ubezpieczeniowy Dom Brokerski MAK. Rok później powstał MAK Ubezpieczenia Komunikacyjne, który oferował polisy komunikacyjne. Obecnie MAK funkcjonuje jako grupa, w której spółką wiodącą jest MAK Investments. Broker specjalizuje się w obsłudze masowych ubezpieczeń komunikacyjnych dla importerów pojazdów, firm leasingowych i dilerów samochodowych. Grupa obsługuje około 600 klientów korporacyjnych w Polsce i innych państwach naszego regionu. Zatrudnia 108 osób, w tym 20 licencjonowanych brokerów ubezpieczeniowych. W ubiegłym roku MAK sygnalizował zainteresowanie debiutem na New Connect i późniejszym przeniesieniem się na główny parkiet. Do oferty jednak nie doszło.

OKIEM KONKURENTA

Placówki są za drogie

KRYSTIAN WESOŁOWSKI

wicedyrektor działu ubezpieczeń Blue Media

Nie jestem zaskoczony planami MAK Ubezpieczenia. My także łączymy sprzedaż w kanale direct ze sprzedażą tradycyjną. W odróżnieniu jednak od naszego konkurenta nie stawiamy na budowę własnej sieci placówek. Z naszej kalkulacji wychodzi, że jest to za drogie rozwiązanie. Koszty funkcjonowania takiej placówki są wyższe od potencjalnych przychodów. Zamiast tego stawiamy na sprzedaż w placówkach partnerów, którym dostarczamy internetowe markety ubezpieczeniowe. Możliwość zakupu ubezpieczenia w okienku mają np. klienci Eurobanku. To tańsze rozwiązanie, także jeśli weźmiemy pod uwagę koszty marketingowe, związane z dotarciem do klientów z marką.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MGA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu