Bronisze: start po falstarcie
ALE BY BYŁO: Nasz rynek zagospodarowany w 100 proc. generowałby rocznie około 2 mln dolarów czystego zysku — zapewnia Janusz Byliński, prezes Warszawskiego Rolno-Spożywczego Rynku Hurtowego. fot. ARC
Warszawski Rolno-Spożywczy Rynek Hurtowy 10 listopada 1999 r. wystartuje ponownie. Zarząd WR-SRH liczy, że pomoże to przyciągnąć do Bronisz handlowców.
Zbudowany kosztem ponad 200 mln zł rynek miał zgromadzić ponad tysiąc pośredników w handlu towarami rolno-spożywczymi. Kredyty na inwestycję zaciągnięto między innymi w EBOiR (15 mln USD) oraz Kredyt Banku (10 mln USD). Jednak do tej pory większość miejsc w Broniszach stoi pusta.
Nowy zarząd giełdy zamierza zachęcić do uczestnictwa w tym rynku jak największe grono handlowców i producentów. W tym celu organizuje ponowne otwarcie giełdy (do pierwszego doszło pod koniec maja 1999 r.).
— Jeśli firmy, które wykupiły miejsca na rynku w Broniszach, do 10 listopada nie podejmą działalności, mogą spodziewać się wypowiedzenia umów. Nie handlując, blokują miejsce innym — stwierdził Janusz Byliński, prezes WR-SRH.