Bruksela dostrzegła fiskalne problemy złomiarzy

JK
opublikowano: 11-06-2012, 00:00

Branża przedstawiła eurourzędnikom przykłady łamania prawa przez naszą skarbówkę.

Pół roku branża złomiarska czekała na reakcję Brukseli na skargę złożoną jesienią 2011 r. I doczekała się.

— Komisja Europejska zwróciła się do nas o przedstawienie przykładów firm cierpiących z powodu łamania prawa wspólnotowego przez polską administrację skarbową. Spełniliśmy to życzenie. Liczymy, że Bruksela zobowiąże polskie władze do zmiany wrogiego nastawienia wobec przedsiębiorców. Działania fiskusa pogrążają naszą branżę — mówi Kazimierz Poznański, prezes Izby Gospodarczej Metali Nieżelaznych i Recyklingu (IGMNiR).

Od kilku lat obrót złomem, obok paliw, jest obszarem szczególnego zainteresowania kontroli skarbowej. Fiskus rzeczywiście wykrył sporo przekrętów z udziałem tzw. słupów, a celem procederu było wyłudzanie podatku VAT. Problem w tym, że do jednego worka kontrolerzy wrzucili rzetelne firmy i przestępców. Jeżeli fiskus nabrał podejrzeń wobec chociaż jednego ogniwa w łańcuszku transakcji, podważał prawo odliczenia VAT przez końcowego odbiorcę. Ofiarą takich praktyk padła m.in. giełdowa spółka Drop, zajmująca się skupem złomu metali kolorowych.Fiskus zarzucił jej, że bezprawnie odliczała sobie VAT od transakcji skupu złomu. Tylko za 2005 r. naliczył jej 600 tys. zł domiaru podatkowego (kontroluje lata następne).

— Dostawy zawsze były prawdziwe. Opłaty za towar uiszczaliśmy przelewami bankowymi. Organy skarbowe zakwestionowały prawdziwość dostaw do jednego z naszych dostawców. Przecież nie mamy wpływu na to, od kogo kupuje nasz dostawca. Zawsze sprawdzamy kontrahentów, na ile to możliwe — mówi Marek Suchowolec, szef rady nadzorczej Dropu.

Firma Bolmet była zmuszona zapłacić fiskusowi 1,3 mln zł VAT, którego nie odprowadził jej… dostawca.

Przykłady można mnożyć. Branża twierdzi, że padła ofiarą niezgodnych z prawem UE działań fiskusa.

— Żadna firma nie ma możliwości stwierdzić, czy jego dostawca jest uczciwy. Jeśli do oszustwa dojdzie na początku łańcucha, jest to dla nas nie do wykrycia — mówi Waldemar Marek, prezes Izby Przemysłowo- Handlowej Gospodarki Złomem. Prawnicy podkreślają, że jest to pogwałcenie prawa unijnego.

— Odmówienie podatnikowi skorzystania z prawa do odliczenia VAT z faktur wystawionych przez nieuczciwego kontrahenta jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy organy skarbowe wykażą, że podatnik wiedział lub przy zachowaniu należytej starannościmógł wiedzieć, że transakcja stanowi oszustwo podatkowe — wyjaśnia prof. Krzysztof Płeszka z kancelarii prawnej Studnicki, Płeszka, Ćwiąkalski, Górski.

To właśnie było podstawą wniosku do Brukseli. W skardze branża podniosła, że polski aparat skarbowy uderza w firmy, nie zadając sobie trudu udowodnienia, że podatnik wiedział lub mógł wiedzieć, że bierze udział w oszustwie. Kazimierz Poznański dodaje, że jeśli interwencja w Brukseli nie pomoże, firmy poskarżą się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Taki szlak polskie firmy już przetarły. W 2008 r. ETS orzekł, że polski fiskus bezprawnie odmówił firmie Magoora prawa do pełnego odliczenia VAT od zakup paliw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu