Kończy się okres unijnego finansowania 2007-13, niektórych konkursów już nigdy nie będzie, większość pieniędzy została rozdzielona. Ale 21 firm, które zaplanowały inwestycje za 9 mld zł i podpisały umowy 1,6 mld zł dotacji, nadal nie wie, czy nie będzie musiało pieniędzy zwrócić. Obiecywanego przełomu nie ma.

A jednak są pytania
Chodzi o firmy, które wygrały konkursy w działaniu 4.5.1 wspierającym inwestycje o dużym znaczeniu dla gospodarki. W lutym „PB” alarmował, że Komisja Europejska (KE), która musi zatwierdzić wsparcie dla wszystkich większych projektów, nie zaaprobowała ani jednego z pięciu wysłanych w pierwszej kolejności w 2010 r.
Tymczasem część inwestycji już dawno została zrealizowana. Resorty gospodarki i rozwoju regionalnego dyskutowały z urzędnikami w Brukseli, przedsiębiorcy udowadniali, że ich projekty są innowacyjne, prezentowali je osobiście.
— Po wszystkich uzgodnieniach z KE wysłaliśmy dziewięć projektów: Fiat Powertrain, Green Source, Brembo, Kronospan, Goodrich, Swedspan, Bridgestone Poznań, General Motors i Pilkington Automotive.
W przypadku projektów, do których nie będzie pytań z Brukseli, można zakładać, że zostaną już zatwierdzone— mówi Iwona Wendel, wiceminister rozwoju regionalnego. Ale pytania są. — Dotychczas dostaliśmy pytania do kilku projektów, m.in. firm Kronospan, Fiat czy Swedspan — przyznaje Iwona Wendel.
Dwa lata boksowania
Ekspertów martwi, że sprawy tak się ciągną.
— Nadal nie ma żadnego zaakceptowanego projektu. Nie ma reguły, zgodnie z którą brak pytań od razu po przesłaniu wniosku oznacza jego akceptację. Niestety, w KE procedury trwają długo, wnioski przechodzą przez kilka dyrekcji. Najgorsze, że pytania nie dotyczą jednego projektu. To wyraz wotum nieufności KE dla całego programu. Dlatego tak zaangażowane jest ministerstwo.Wydawało się, że do końca roku sytuacja będzie w miarę jasna, ale wciąż istnieje ryzyko, że KE zakwestionuje projekty i firmy będą musiały zwracać dotacje, a to byłoby bardzo niekorzystne — uważa Paweł Tynel z Ernst & Young.
— Pozytywne jest, że polskie ministerstwa i Komisja Europejska dyskutują, nie ma już klinczu, który trwał jakiś czas. Ale fakty są takie, że od 2010 r. nie został zatwierdzony ani jeden projekt, a wydawało się, że to będzie tylko formalność. Największym problemem z perspektywy przedsiębiorców jest czas — komentuje Magdalena Burnat- Mikosz, partner w Deloitte.
Od 2008 r. w konkursach 4.5.1 wygrało 29 firm. MRR przygotowuje kolejne wnioski do Brukseli. Osiem najnowszych projektów dostanie dofinansowaniena zmienionych pod koniec 2011 r. zasadach.
— Z tymi nowymi projektami nie powinno być większych problemów. Bardzo postawiliśmy w nich na komponent B+R oraz innowacyjność, a to było główne zastrzeżenie Brukseli — mówi Iwona Wendel.
„PB” ustalił projekty zatwierdzone w nowym konkursie to m.in. o inwestycje Recykling Park, Aerosol International, Bridgestone Stargard, KSO- Offshore czy Sanden.