Bruksela ułatwi życie e-sklepom

Komisja Europejska zapowiada wprowadzenie podatkowych ułatwień dla e-handlu. Skończą się różne stawki dla książek i e-booków.

Unijna machina nie pracuje szybko, ale na pewno konsekwentnie. Komisja Europejska od maja 2015 r. prowadziła „badanie sektora handlu elektronicznego”. W końcu jest gotowa na przedstawienie wniosków i rekomendacji, które teraz będzie musiał zaakceptować Parlament Europejski. Potem poszczególne kraje członkowskie będą mogły wprowadzić je w życie. Chodzi o uproszczenie i ujednolicenie zasad, dotyczących VAT dla handlu elektronicznego w poszczególnych krajach.

fot. Bloomberg
Zobacz więcej

fot. Bloomberg

Na rękę firmom

— Zarówno duże, jak i małe firmy zajmujące się handlem elektronicznym za granicą będą teraz rozliczać się z VAT w taki sam sposób, jak w przypadku sprzedaży we własnym kraju. Oznacza to mniejszą stratę czasu, mniej biurokracji i niższe koszty. Upraszczamy także zasady funkcjonowania mikroprzedsiębiorstw i start-upów, ułatwiając im wchodzenie na nowe rynki. Dzięki naszym propozycjom rządy europejskich krajów mają okazję zyskać dodatkowo 100 mln EUR tygodniowo — mówi Pierre Moscovici, komisarz do spraw gospodarczych i finansowych, podatków i unii celnej.

Dla branży e-handlowej to bardzo duże ułatwienia.

— Zmiany, zapowiedziane przez KE, to krok w dobrym kierunku. Najważniejsze jest to, że z przedsiębiorców zostanie zdjęty uciążliwy i kosztowny obowiązek rejestrowania działalności w celach podatkowych w każdym z krajów, w których prowadzą e-handel. To duże uproszczenie, które zmniejszy koszty działalności i ułatwi stworzenie jednolitego rynku cyfrowego na terenie Unii. Oczywiście zmiany nie wejdą w życie od razu, bo stopień rozwoju e-handlu w poszczególnych krajach UE jest różny. Według planów KE, część zmian powinna obowiązywać już od 2018 r., a reszta od 2021 r. — mówi Marcelina Szwed, doradca podatkowy w kancelarii DLA Piper i ekspert Izby Gospodarki Elektronicznej e-Commerce Polska.

Prasowa furtka

Tymczasem jedną z najmocniej odczuwalnych dla wszystkich konsumentów zmian będzie otworzenie furtki do obniżki VAT na e-booki i e-gazety. Dziś w państwach unijnych publikacje drukowane — książki i gazety — mogą być objęte obniżonymi stawkami VAT.

W Polsce wynoszą one 8 proc. na gazety i 5 proc. na książki oraz czasopisma specjalistyczne. Tymczasem przy zakupie elektronicznych odpowiedników tych publikacji trzeba zapłacić 23 proc. VAT, bo zgodnie z unijnymi regulacjami traktowane są one jako „usługi świadczone elektronicznie” i możliwości stosowania niższych stawek nie ma.

„Po zatwierdzeniu nowych zasad przez wszystkie państwa członkowskie będą one mogły — na zasadzie dobrowolności — dostosować stawki dotyczące publikacji elektronicznych do stawek stosowanych w przypadku publikacji drukowanych” — podaje KE.

Już w ubiegłym roku ministrowie kultury z Polski, Francji, Niemiec i Włoch zwrócili się do KE o zmianę regulacji — tuż po tym, jak Trybunał Sprawiedliwości UE zakwestionował stosowanie przez Francję niższego VAT na publikacje elektroniczne. — Wysoki VAT cały czas jest jednym z głównych hamulców rozwoju rynku e-booków.

W 2014 r. Virtualo opublikowało pierwszy raport dotyczący rynku e-booków, w którym jako główną barierę rozwoju wskazaliśmy właśnie 23 proc. VAT na książki elektroniczne. W ciągu ostatnich dwóch lat niestety nie nastąpiły na rynku większe zmiany w tej kwestii. Zrównanie VAT na książki elektroniczne i drukowane na pewno wpłynęłoby pozytywnie na rozwój rynku, zwiększając zainteresowanie e-książkami wśród czytelników oraz wpływając na zmniejszenie skali piractwa. Decyzja KE bardzo nas cieszy — mówi Beniamin Schon, prezes prezes Virtualo, zajmującego się sprzedażą e-booków. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Bruksela ułatwi życie e-sklepom