Największy ruch w interesie jest tam, gdzie nie trzeba zezwoleń, czyli w nieruchomościach pod inwestycje oraz w mieszkaniach.
80 proc. wszystkich nieruchomości sprzedanych w Polsce w ubiegłym roku cudzoziemcom trafiło w ręce obywateli Unii Europejskiej. Prym wiodą Niemcy. Na drugim miejscu plasują się Holendrzy, na trzecim Brytyjczycy, za nimi są Francuzi i Włosi. Obcokrajowcy najchętniej kupują grunty i mieszkania w województwach: mazowieckim, małopolskim i śląskim. Prawie w ogóle nie interesuje ich tzw. ściana wschodnia.
Omijają zezwolenia
Z raportów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) wynika, że z roku na rok zdecydowanie spada liczba zezwoleń udzielanych cudzoziemcom na zakup nieruchomości. W 2005 r. wydano ich 592, dwa razy mniej niż w 2004 r. i trzy razy mniej niż w 2003 r.
Dlaczego tak się dzieje? Po wejściu Polski do Unii (1 maja 2004 r.) zliberalizowano zasady nabywania u nas nieruchomości przez obywateli i firmy ze Wspólnoty. Zmalało zainteresowanie kupnem gruntów rolnych i lasów oraz tzw. drugich domów, na które trzeba zezwoleń, a ruch w interesie jest tam, gdzie nie są konieczne, czyli w nieruchomościach pod inwestycje oraz w mieszkaniach.
W 2005 r. cudzoziemcy kupili łącznie 4,6 tys. polskich nieruchomości, z czego bez zezwoleń aż 4 tys. Nabyli ogółem u nas 2,7 tys. nieruchomości gruntowych; 1,6 tys. mieszkań i lokali użytkowych oraz 247 ha ziemi rolnej i lasów.
Wśród osób fizycznych najwięcej gruntów przejęli Niemcy (268 ha), Włosi (56 ha) i Holendrzy (35 ha). Jeśli chodzi o firmy, to najwięcej nabyły przedsiębiorstwa z przewagą kapitału niemieckiego (758 ha), holenderskiego (477 ha), francuskiego (326 ha) i austriackiego (265 ha).
Największą popularnością cieszą się grunty w województwach: dolnośląskim, mazowieckim oraz wielkopolskim. Mieszkania zaś w mazowieckim, małopolskim i pomorskim.
Akcje i udziały
Wyraźnie rośnie też liczba transakcji zakupu przez cudzoziemców akcji i udziałów w spółkach będących właścicielami lub użytkownikami wieczystymi nieruchomości w Polsce.
W ubiegłym roku notariusze zanotowali 116 takich transakcji (ponad dwa razy więcej niż w 2004 r. — 52). 83 zakupów akcji lub udziałów dokonały zagraniczne osoby prawne, a 33 — osoby fizyczne. Łączna powierzchnia nieruchomości sprzedanych w takich transakcjach wyniosła 1,7 tys. ha. To ponad cztery razy więcej niż w roku 2004.
Akcje lub udziały najczęściej kupowały z kolei podmioty reprezentujące kapitał: niemiecki (25 transakcji), fiński (16), włoski (16), cypryjski (6), francuski (6), holenderski (6), szwajcarski (6) i czeski (5).
Co ciekawe, tylko jedna firma z USA kupiła udziały lub akcje w firmie mającej nieruchomość w Polsce.
Okiem eksperta
Będzie jeszcze więcej
Raport MSWiA z 2005 r. nie oddaje w pełni tego, co na rynku dzieje się obecnie, a co znajdzie odzwierciedlenie w kolejnych raportach. Zainteresowanie polskim rynkiem nieruchomości gwałtownie rośnie. Obserwujemy duży napływ zagranicznego kapitału. Nieruchomości w Polsce kupują dziś zarówno inwestorzy indywidualni, jak i instytucjonalni, w tym również fundusze, które kupują całe pakiety mieszkań. Wśród inwestorów instytucjonalnych prym wiodą raczej Irlandczycy i Hiszpanie. Przewiduję, że liczba transakcji zakupu nieruchomości będzie jeszcze rosła. Wpływa na to fakt, że wśród inwestorów zagranicznych panuje obecnie przekonanie, iż w tej chwili polski rynek czeka wzrost w dłuższej perspektywie.
Kazimierz Kirejczyk
REAS Konsulting