Brytyjczycy chcą zbudować terminal kontenerowy w Świnoujściu

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2021-04-16 15:22

Tylko jedna oferta wpłynęła w postępowaniu na nowy bałtycki hub. Złożyła ją firma Baltic Gateway.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie plany inwestycyjne ma port w Świnoujściu,
  • jaki jest budżet inwestycyjny,
  • jak chcą rozbudowywać się porty w Trójmieście.

Polskie porty szukają operatorów, którzy zbudują lub rozbudują ich potencjał w segmencie przeładunku kontenerów. Bliski pozyskania partnera jest Zarząd Morskich Portów Szczecin-Świnoujście. Ogłosił postępowanie na wybór podmiotu, który zbuduje i będzie zarządzał terminalem kontenerowym.

Oferta z Wysp

Nowy obiekt może powstać m.in. na zalądowionych wodach Bałtyku. Jego koszt dotychczas szacowano na co najmniej na 3 mld zł.

16 kwietnia 2021 r. przedstawiciele zamawiającego otworzyli jedyną ofertę, która wpłynęła w przetargu. Złożyła ją brytyjska firma Baltic Gateway. Warunki oferty nie są jeszcze znane. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy jedynie, że wpłynięcie tylko jednej oferty nie jest powodem do zmartwień o brak wyboru, ponieważ właśnie od tego podmiotu była spodziewana.

Z dotychczasowych założeń wynika, że potencjał przeładunkowy terminala wyniesie 1,5-2 mln TEU (kontenerów 20-stopowych). Obecnie w zachodniopomorskich portach przeładowuje się niewiele kontenerów, dominują ruda, węgiel i zboże. Po budowie nowego hubu struktura przeładunków znacznie się zmieni.

Władze portu zakładają, że będą docierać nie tylko do klientów w Polsce, ale także w Skandynawii, a dzięki połączeniom drogą S3 i liniom kolejowym, także za południową granicę. Port prognozuje, że kontenery ze Świnoujścia będą przewożone także pogłębianym torem wodnym do Szczecina oraz Odrą, co ułatwić może także ich dotarcie do klientów z Niemiec. „Jeden statek lub zestaw śródlądowy poruszający się po drodze wodnej klasy międzynarodowej posiada ładowność od 1,5 do 3 tys. ton. To znaczy, że jego zdolność przewozowa wynosi tyle, ile zdolność przewozowa od 60 do 120 TIR-ów” - napisali przedstawiciele portu w informacji dotyczącej znaczenia żeglugi śródlądowej dla rozwoju przeładunków kontenerowych w porcie.

Terminale w Trójmieście

Oprócz Świnoujścia do rozbudowy potencjału przeładunkowego przygotowuje się także gdański operator DCT, planujący zwiększyć o połowę moce sięgające 3 mln TEU. Koszty inwestycji nie są jeszcze znane, z szacunkowych danych wynika, że mogą sięgnąć nawet 1 mld zł.

Port Gdynia rozmawia natomiast z kilkoma podmiotami, które podobnie jak w Świnoujściu zalądowią Bałtyk, by postawić kontenerowy hub. Do dialogu technicznego dopuścił czterech oferentów. Są to: konsorcja Meridiam Eastern Europe Investments 4 SAS oraz Gdynia Terminal Holding SAS, Hutchison Ports Poland z Port of Felixstowe Limited oraz firmy International Container Terminal Services Inc. i Mota-Engil Central Europe PPP Road. Koszt gdyńskiej inwestycji jest szacowany na 3,5 mld zł, a potencjał przeładunkowy na 2,5 mln TEU. W sumie więc polskie porty mogą za kilka lat osiągnąć potencjał przeładunkowy na poziomie 9 mln TEU. Znacznie zwiększy to ich konkurencyjność wobec hubów z Hamburga czy Rotterdamu, przeładowujących po 14 mln TEU rocznie. Zdaniem Michała Beima, eksperta Instytutu Sobieskiego, zachodnioeuropejskie porty mają w znaczny stopniu wypełnione moce przeładunkowe, więc operatorzy planujący inwestycje w Polsce nie powinni raczej obawiać się braku popytu.