Brytyjczycy dali przykład Polakom

Marcin Bołtryk
opublikowano: 25-04-2018, 22:00

Rząd Wielkiej Brytanii stawia na elektromobilność. Nad Wisłą mamy podobne plany, ale na Wyspach, dzięki dopłatom, są większe szanse na realizację

Kilkanaście dni temu Izba Gmin — niższa instancja brytyjskiego parlamentu — opublikowała raport podsumowujący rozwój elektromobilności na Wyspach. W 2017 r. Wielka Brytania pod względem liczby rejestracji samochodów elektrycznych zajęła trzecie miejsce w Europie (zarejestrowano ich 47 298), zaraz po Norwegii (62 313) i Niemczech (54 617). Dla przypomnienia w Polsce w minionym roku zarejestrowano niespełna 1100 aut na prąd (elektrycznych i hybryd typu plug-in). Szacuje się, że po angielskich drogach jeździ już 130 tys. takich samochodów. Szacunki dotyczące Polski mówią o ok. 2 tys.

Plany wyspiarzy

Liczba publicznie dostępnych ładowarek w Wielkiej Brytanii przekroczyła już 2,7 tys. (w Polsce mamy ich około 200). Niemal 460 z nich to tzw. ładowarki szybkie, zlokalizowane w pobliżu głównych dróg, dzięki czemu aż 55 proc. dalekodystansowych podróży samochodem elektrycznym na Wyspach można zrealizować bez konieczności odbywania dłuższych postojów na ładowanie. Tego typu rozwiązań w Polsce nie ma w ogóle. Są dopiero w planach. Taką sieć chce stworzyć m.in spółka Greenway.

— Według szacunków Izby Gmin, aby nadążyć za wzrostem liczby pojazdów elektrycznych do 2030 r., Wielka Brytania potrzebuje w sumie 1170 szybkich ładowarek oraz 2,7 tys. punktów publicznie dostępnych. Szacowany koszt rozwoju tej infrastruktury, bez uwzględnienia kosztów przyłączeń, to 530 mln GBP, z czego 400 mln GBP ma na ten cel przeznaczyć brytyjski rząd — mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA).

Na Wyspach prowadzone są obecnie prace legislacyjne nad ustawą o pojazdach zautomatyzowanych i elektrycznych. Nowy akt prawny zapewni m.in. wsparcie rozwoju infrastruktury ładowania, a także jej rozbudowę w kluczowych lokalizacjach, m.in. przy autostradach.

— W zakresie legislacyjnym można zidentyfikować wiele punktów wspólnych co do rozwoju elektromobilności w Polsce i Wielkiej Brytanii. Podobna ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych została przyjęta w Polsce — mówi Maciej Mazur.

W październiku 2017 r. rząd Wielkiej Brytanii przyjął dokument „Strategia czystego wzrostu. Droga do niskoemisyjnej przyszłości”, którego jednym z elementów jest przyspieszenie przejścia na transport niskoemisyjny. W lutym 2017 r. rząd Polski przyjął natomiast podstawowy dokument wyznaczający średniookresowy kierunek rozwoju kraju do roku 2030, tj. „Strategię na rzecz odpowiedzialnego rozwoju”, która także zakłada rozwój elektromobilności. — Jednak możemy sobie tylko życzyć, aby rozwój rynku EV w Polsce przebiegał podobnie jak na Wyspach, ale nie tylko na poziomie przepisów, lecz także konkretnych programów wsparcia — komentuje Maciej Mazur.

Dekarbonizacja po polsku

Rząd Wielkiej Brytanii uważa, że rozbudowa infrastruktury przebiega w najbardziej efektywny sposób na szczeblu lokalnym, dzięki władzom publicznym, przedsiębiorcom oraz osobom fizycznym, dlatego zapewnia im odpowiednie wsparcie.

— Dostępne są oddzielne dotacje na ekologiczne samochody prywatne, taksówki oraz autobusy. Rząd zapewnia ponadto lokalne pakiety finansowania w ramach programu „Go Ultra Low» we współpracy z przemysłem motoryzacyjnym — mówi Maciej Mazur.

Dotacje do samochodów osobowych i vanów przysługują od 2011 r. Wysokość dofinansowania zależy od modelu pojazdu. Maksymalna wysokość dotacji wynosi 8 tys. GBP. Zarejestrowani właściciele, leasingobiorcy lub główni użytkownicy pojazdów elektrycznych mogą także otrzymać dotację w wysokości 75 proc. (maksymalnie 700 GBP z VAT) kosztów i zakupu ładowarek do EV przeznaczonych do użytku domowego. Miliony funtów przeznaczane są na wsparcie elektrycznych autobusów i taksówek, a także na badania i rozwój technologii elektromobilnych. Starania rządu przynoszą na Wyspach wymierne efekty. Wielka Brytania nie tylko znajduje się w ścisłej czołówce państw europejskich pod względem liczby sprzedawanych samochodów elektrycznych, ale jest też jednym z liderów w zakresie wdrażania innowacyjnych technologii związanych z elektromobilnością. To istotne, bo już w 2040 r. brytyjski rząd planuje wprowadzić zakaz sprzedaży samochodów spalinowych. W Polsce o zakazie nie ma mowy. Ale nie ma też najmniejszychszans na realizację założeń Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, w której mowa o tym, że do 2025 r. po polskich drogach ma jeździć milion pojazdów elektrycznych. Powód? Brak dopłat. Co prawda w ustawie o elektromobilności, która weszła w życie w lutym tego roku, jest mowa o ulgach dla kierowców aut elektrycznych i wodorowych: zwolnienie z podatku akcyzowego (3,1 proc. wartości auta) czy zwiększenie z 20 do 30 tys. EUR odpisu od amortyzacji aut na prąd dla przedsiębiorców. Jednak choć nasza ustawa obowiązuje od niespełna pół roku (w Wielkiej Brytanii systemy dopłat działają od 2011 r.), to raczej nie zmieni wiele.

— To zdecydowanie za mało. Rządy naszych sąsiadów proponują konkretne rozwiązania — dopłaty, ulgi. Pracują też nad dofinansowaniem rozbudowy infrastruktury i aktywnie udzielają się przy współpracy z koncernami i instytutami badawczymi opracowującymi nowe technologie, które mogą służyć rozwojowi elektromobilności. Plany polskiego rządu dotyczące budowy 6 tys. punktów ładowania czy skromne ulgi to krok w dobrą stronę, jednak zbyt mały, by rozruszać polską elektromobilność. Widać to na przykładzie Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Norwegii. Te państwa rozwój elektromobilności zawdzięczają nie tyle wyższym zarobkom ich obywateli, co konkretom proponowanym im przez własne rządy — uważa Wojciech Drzewiecki, prezes IBRM Samar. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Brytyjczycy dali przykład Polakom