Około 200 Brytyjczyków, którzy twierdzą, że z powodu przyjmowania środka przeciwbólowego i przeciwzapalnego Vioxx doznali powikłań sercowych, a nawet zawału, nie będzie mogło wystąpić na drogę sądową o odszkodowania przeciwko producentowi leku.
Angielski sąd uznał, że podatnik nie może finansować procesu, którego koszta mogą sięgnąć nawet 10-15 mln funtów, i odmówił przyznania darmowej pomocy prawnej.
Adwokacka kancelaria Leigh Day & Co gotowa była reprezentować osoby wnoszące skargę w oparciu o zasadę, że w razie przegranej skarżący nie będą obciążeni kosztami adwokackimi. Jednak towarzystwa ubezpieczeniowe odmówiły jej ubezpieczenia na wypadek przegranej, uznając ryzyko przegranej za wysokie. Kancelaria Leigh Day & Co chciała się ubezpieczyć na 5 mln funtów.
Vioxx został wycofany w ubiegłym roku przez amerykańskiego producenta - firmę Merck, który w oparciu o badania kliniczne uznał, że lek może mieć negatywne skutki uboczne.
Niektórzy Brytyjczycy noszą się z zamiarem wystąpienia ze zbiorowym powództwem w USA, ale łączy się to z dużymi kosztami.
Merck skarżony jest w USA przez tysiące osób twierdzących, że wskutek przyjmowania Vioxxu doznało zawału serca lub innych powikłań.
Merck - czwarty największy koncern farmaceutyczny świata - ogłosił w poniedziałek, że zwolni 7 tys. pracowników i zamknie pięć zakładów produkcyjnych. Redukcja wiązana jest z kosztami, jakie koncern poniósł z powodu postępowań sądowych przeciwko niemu i wyprzedażą jego akcji.
Akcje Mercka po wycofaniu Vioxxu z rynku straciły na wartości blisko 50 proc. Ogółem przeciwko Merckowi skierowano 7,8 tys. powództw.