Być może wiadomość nie byłaby dla Brytyjczyków taką sensacją, gdyby nie fakt, że są oni jednym z najbardziej otyłych narodów w Europie.
„Zapomnij o takiej alternatywie jak mrożone jogurty, sorbety i produkty bez mleka. W 2018 r. dostaliśmy pełen wybór lodów mlecznych, które trafiły na półki sklepów, a mimo zawartości mleka i śmietany oferują o 70 proc. mniej kalorii niż takie luksusowe marki, jak Häagen-Dazs czy Green & Black’s!” — napisał portal. Propozycja trafiła w gust klientów.
— W ciągu pierwszych 7 tygodni roku fiskalnego zarobiliśmy więcej niż w całym poprzednim. To jest hit — mówi Charlie Thuillier, współwłaściciel Oppo.
W lodach Oppo zamiast cukru są jego zamienniki, np. stewia. Są one wzbogacone o olej kokosowy, błonnik pokarmowy i białka jaj. Chociaż mają mniej tłuszczu, śmietany i cukru, zachowały swój smak. Opracowanie recetur i dobór składników w produktach o obniżonej zawartości kalorii zawsze jest wyzwaniem „technologicznym” — komentują eksperci. Bez współczesnej inżynierii biotechnologicznej nie byłoby to możliwe.
To samo wcześniej zrobił m.in. Unilever, który wszedł na rynek z niskokaloryczną linią Breyers Delights oraz Ben & Jerry’s Moo-phoria — lodami o obniżonej liczbie kalorii.
