Drastyczny spadek liczby brytyjskich milionerów wynika głównie, ze strat jakie ponieśli na inwestycjach oraz ostatniego, 20 proc. (licząc od szczytu) spadku cen nieruchomości. Nie ma się więc co dziwić, że populacja bogaczy tak drastycznie się kurczy.
To, co zadziwia najbardziej, to fakt, że Wielka Brytania traci milionerów szybciej niż USA, gdzie według ostatnich szacunków, ich liczba spadła o 30 proc.
Jak podaje Charles Davis z firmy doradczej CEBR, są dwa powody czemu tak się dzieje. Przyglądając się badaniom trzeba zwrócić uwagę na ramy czasowe jakie obejmowały badania. Analizy wykonane przez CEBR obejmują nieco dłuższy czas, od 2007 roku - maja 2009. Amerykańskie dane obejmują natomiast jedynie rok ubiegły. Prognozy specjalisty sugerują, że ten rok dla USA będzie jeszcze bardziej bolesny dla najbogatszych.
Drugim powodem jest fakt, że większość brytyjskich milionerów posiada swoje fortuny ulokowane w nieruchomościach. Te w roku 2007 stanowiły aż 42 proc. sumy ich aktywów - podaje CEBR. Dla porównania, w Ameryce wskaźnik ten wynosi ok. 25 proc. – według Rezerwy Federalnej.
A jak zmieni się liczba polskich milionerów do końca tego roku?
