Brytyjska opozycja nie poprze umowy ws. brexitu

  • PAP
opublikowano: 17-10-2019, 15:05

Brytyjska opozycja sceptycznie przyjęła informację o zawarciu w czwartek przez rząd Borisa Johnsona porozumienia z Unią Europejską w sprawie warunków brexitu i zapowiada, że będzie głosować w parlamencie za odrzuceniem tej umowy.

Lider Partii Pracy Jeremy Corbyn oświadczył, że nowe porozumienie jest "jeszcze gorsze" niż jego poprzednia wersja wynegocjowana przez poprzedniczkę Johnsona, Theresę May, i trzykrotnie odrzucona przez Izbę Gmin.

"Propozycje te grożą wywołaniem wyścigu na dno w kwestii praw i ochrony: zagrażają bezpieczeństwu żywności, obniżają normy środowiskowe i (ograniczają) prawa pracowników oraz otwierają możliwość przejęcia (brytyjskiej publicznej służby zdrowia) NHS przez prywatne korporacje amerykańskie. Ta umowa nie zjednoczy kraju i powinna zostać odrzucona. Najlepszym sposobem na rozwiązanie sprawy brexitu jest oddanie ludziom ostatniego słowa w referendum" - oświadczył Corbyn.

Niektórzy posłowie laburzystowscy sugerują zarazem, że partia byłaby skłonna poprzeć umowę, gdyby została ona poddana pod referendum.

"Szkocję ta umowa wypchnęłaby z UE, jednolitego rynku i unii celnej - wszystko to wbrew naszej woli. Uczyniłaby z nas jedyną część Zjednoczonego Królestwa, która zostałaby wypchnięta (z UE), choć nie wyraziła na to zgody i nie ma wpływu na przyszłe stosunki. SNP za tym nie zagłosuje" - napisała na Twitterze liderka Szkockiej Partii Narodowej (SNP) Nicola Sturgeon.

Przekonywała, że wybór posłów nie powinien być ograniczony do brexitu za porozumieniem lub bez, bo alternatywą zawsze jest odwołanie go. Powtórzyła apel o nowe referendum niepodległościowe w Szkocji. "Brexit pokazał, że jedyną drogą dla Szkocji, by decydowała o swojej przyszłości, jest niepodległość" - napisała.

"Walka o zatrzymanie brexitu jest daleka od zakończenia. Umowa Borisa Johnsona byłaby zła dla naszej gospodarki, usług publicznych i środowiska. Następne dni wyznaczą kierunek rozwoju naszego kraju na pokolenia i jestem bardziej zdeterminowana niż kiedykolwiek, aby powstrzymać brexit" - zadeklarowała z kolei Jo Swinson, przewodnicząca Liberalnych Demokratów, jedynego z głównych ogólnokrajowych ugrupowań, które postuluje całkowitą rezygnację z wyjścia z UE.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Przeciwny umowie jest także lider eurosceptycznej Partii Brexitu Nigel Farage. "To po prostu nie jest brexit. Jeżeli miałoby to być przyjęte, rozpoczynamy kolejne lata negocjacji w sprawie umowy o wolnym handlu, o której już wiemy, że do tego nie dojdziemy... chyba że pozostaniemy dostosowani do regulacji Unii Europejskiej" - mówił.

Dodał, że umowa powinna zostać odrzucona, aby umożliwić wyjście bez porozumienia, a jeśli miałby wybór między jej przyjęciem a przesunięciem terminu wyjścia kraju z UE i nowymi wyborami parlamentarnymi, opowiedziałby się za tym drugim rozwiązaniem.

Te deklaracje opozycji sugerują, że Johnsonowi będzie bardzo trudno uzyskać poparcie dla umowy podczas sobotniego głosowania w Izbie Gmin. Nie dość, że stoi on na czele rządu mniejszościowego, to wątpliwości wobec porozumienia wyraża wciąż północnoirlandzka Demokratyczna Partia Unionistyczna (DUP), która wspiera jego gabinet; nie jest też jasne stanowisko frakcji twardych zwolenników brexitu w Partii Konserwatywnej.

Specjalne posiedzenie Izby Gmin, na której posłowie mają zdecydować o przyjęciu bądź odrzuceniu porozumienia, zapowiedziane jest na najbliższą sobotę.

Jeśli posłowie przyjmą umowę, Wielka Brytania opuści Unię Europejską 31 października, jeśli ją odrzucą - Johnson będzie zobligowany zwrócić się do Brukseli o odsunięcie tego terminu do 31 stycznia 2020 roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu