Gazeta pisze, że wśród brytyjskich przemysłowców rośnie gniew z powodu braku wsparcia rządu oraz przestarzałego systemu kontroli celnych.
Prawie 30 proc. małych brytyjskich firm przestało eksportować dobra do Unii Europejskiej z powodu chaosu dotyczącego regulacji celnych oraz dodatkowych kosztów, poinformowała firma księgowa UHY Hacker Young.

- Konkretne problemy są teraz bardzo widoczne, jeśli chodzi o to, jak trudno jest cokolwiek wywieźć z kraju i do niego przywieźć - powiedział Ben Fletcher, dyrektor organizacji branżowej producentów Make UK. - Nie ma wystarczającej liczby agentów celnych, którzy mogliby pomóc przedsiębiorstwom, a system spedycji nie ma wystarczającej przepustowości. Ciężar spada zwłaszcza na małe i średnie firmy – dodał.
Michelle Dale z władz UHY Hacker Young powiedziała, że ok. 30 ze 100 eksporterów, którzy są klientami firmy, wstrzymało wysyłkę do Unii Europejskiej.
- Liczba małych i średnich firm, które nie mają innej opcji, tylko wstrzymanie eksportu do Unii Europejskiej, wciąż rośnie – powiedziała. – Dodatkowe koszty i papierkowa robota może mieć dewastujący wpływ na małe i średnie firmy brytyjskie, które bazują na klientach z UE. Klienci z Unii nieuchronnie zaczną szukać dostawców gdzie indziej jeśli pozwoli im to obniżyć koszty importu. To zmniejszy bazę klientów brytyjskich firm – dodała.