Eksport nagrań wzrósł o 12 proc. w 2017 roku, a jego lokomotywą był „fenomenalny globalny popyt” na płytę „Divide” Eda Sheerana. Sprzedała się ona w 6,1 mln egzemplarzy.

Największym zagranicznym rynkiem brytyjskiej branży nagraniowej jest Europa, gdzie wygenerowała 165 mln GBP sprzedaży. Niewiele mniej osiągnęła w USA, które dostarczyły ponad 30 proc. przychodów.
Jedna na osiem płyt sprzedanych w ubiegłym roku była autorstwa brytyjskich muzyków.
Brytyjska branża muzyczna obawia się, że ostatnie doskonałe wyniki mogą być „łabędzim śpiewem”. Powodem jest zbliżający się brexit, który może utrudnić muzykom koncertowanie, osłabić ochronę ich praw, czy nawet przewozić ich płyty.