Brzmienie nowego tysiąclecia

26-06-2015, 00:00

Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu to nie tylko bogata oferta artystyczna,ale też wyjątkowa architektura i niezwykłe wnętrza.

Pomysł budowy w stolicy Dolnego Śląska sali koncertowej z prawdziwego zdarzenia narodził się w 2003 r. — W mieście brakowało takiego obiektu, kolejne pokolenia wrocławian widziały potrzebę jego budowy, jednak nie było możliwości realizacji tych marzeń. Początki nie były łatwe. Brakowało funduszy i pewności, że da się je uzyskać. Był jednak pomysł, który w końcu udało się zrealizować — opowiada Andrzej Kosendiak, dyrygent i dyrektor Narodowego Forum Muzyki (NFM).

NFM powstało w maju 2014 r. z połączenia Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans i Filharmonii im. W. Lutosławskiego. Jest instytucją kultury miasta Wrocławia, współprowadzoną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Gminę Wrocław i Województwo Dolnośląskie. Zarządza ukończonym w tym roku nowoczesnym wielofunkcyjnym gmachem koncertowym. Budynek odznacza się nie tylko wyjątkową architekturą, ale także zaawansowaniem technologicznym, przejawiającym się m.in. możliwością zmiany akustyki w salach. — Drugiego takiego nie ma nie tylko w Polsce, ale i w naszej części Europy — zapewnia Andrzej Kosendiak.

Za projektem od początku stał prezydent miasta Rafał Dutkiewicz. Z funduszy miejskich sfinansowano dwie trzecie inwestycji wartej około 400 mln zł. Resztę kosztów pokryto z funduszy unijnych. Tak potężny zastrzyk gotówki pozwolił przedsięwzięciu wystartować. Rozpoczęto od określenia, jakiego obiektu potrzebuje Wrocław i co należy zrobić, by odniósł spektakularny sukces.

Według Andrzeja Kosendiaka, przy ograniczonym budżecie nie można się decydować na budowę niskiej jakości sal na spektakularne wydarzenia. Zwłaszcza, jeśli chodzi o akustykę.

— Nie było nas stać na słaby budynek. Powinien być wyjątkowy, zaprojektowany tak, by zminimalizować ryzyko niepowodzenia. Bywają inwestycje kompletnie nieudane. Pojawia się wtedy problem często niemożliwy do rozwiązania, np. w nowojorskiej filharmonii wielokrotnie próbowano poprawiać akustykę. Bezskutecznie. Z kolei opera w Sydney broni się fantastyczną architekturą, ale czy ktoś słyszał, by zachwycała jakością organizowanych tam występów? — pyta Andrzej Kosendiak.

We Wrocławiu jako pierwsi przystąpili do pracy akustycy z firmy Artec Consultants Inc z Nowego Jorku (obecnie grupa Arup), którzy stworzyli wytyczne dla architektów z pracowni Kuryłowicz & Associates, wyłonionej w międzynarodowym konkursie.

— Określili kształty, wymiary wnętrz i materiały wykończeniowe, które miały być użyte w salach — wspomina Andrzej Kosendiak. Kształt zewnętrzny obiektu i materiał imitujący drewno na elewacji przywodzą na myśl pudło rezonansowe instrumentu strunowego. Foyer pokryte corianem przez czerń ścian i biel balkonów nawiązuje do klawiatury fortepianu. Sale koncertowe są wręcz naszpikowane nowoczesną technologią. Przy wykorzystaniu różnych systemów można na bieżąco modyfikować czas wybrzmienia dźwięku. Jeśli zaś potrzebny jest mniejszy pogłos, można taki uzyskać, rozsuwając kotary zamontowane przy ścianach. Ciekawą innowacją jest też sufit z ruchomych paneli.

— To kilkanaście płyt, które podnosi się albo opuszcza na linach, więc wnętrza za każdym razem można dostosować do charakteru wydarzenia, np. muzyka chóralna wymaga stworzenia pogłosu imitującego rezonans w kościele — opowiada Andrzej Kosendiak. Powierzchnia użytkowa głównego budynku wynosi 35,3 tys. mkw. (powierzchnia całkowita: 48,5 tys. mkw.) przy kubaturze 257 tys. m sześc. (sześć kondygnacji naziemnych i trzy podziemne). Oprócz czterech sal koncertowych w gmachu znajdują się: studio nagrań, pomieszczenia konferencyjno-biurowe, przestrzeń wystawiennicza, punkty gastronomiczne, sklep muzyczny NFM Shop. Przy obiekcie jest też trzypoziomowy parking na około 700 pojazdów.

Centrum biznesu

Narodowe Forum Muzyki wypełniono bogatym programem artystycznym. Będzie się tu odbywało około 800 imprez rocznie. — Równolegle z budową NFM przebudowaliśmy życie muzyczne Wrocławia. Powstało wiele nowych zespołów, festiwali. W budynku będą się odbywały nie tylko koncerty muzyki klasycznej, ale też popularnej, filmowej i jazzu. Różnorodny program artystyczny możemy przygotowywać dzięki wsparciu partnerów strategicznych — PKO Banku Polskiego i KGHM Polskiej Miedzi — opowiada Andrzej Kosendiak.

NFM rozwinie miasto nie tylko pod względem kulturalnym, ale też biznesowym. Dyrektor NFM zapewnia, że gdyby nie koncerty — na które bilety można kupować już z rocznym wyprzedzeniem — to budynek byłby nieustannie wynajmowany na kongresy, konferencje i gale. — Zainteresowanie jest ogromne. Sale trzeba rezerwować z wyprzedzeniem półtorarocznym, a nawet dwu- czy trzyletnim — twierdzi Andrzej Kosendiak.

Wynajem sali głównej, mogącej pomieścić 1,8 tys. osób, kosztuje 40 tys. zł do 6 godzin. Druga co do wielkości sala koncertowa mieści ponad 400, a pozostałe dwie około 250 osób każda. Pomieszczenia kameralne można aranżować zgodnie z potrzebami najemców. Doskonałym miejscem na różnego typu uroczystości jest także foyer. — Jest pozbawione zbędnych ornamentów. Biel i czerń dodają wyrafinowania — mówi Andrzej Kosendiak.

Zdarza się też, że ktoś organizuje kongres na kilka tysięcy osób w znacznie większym kompleksie konferencyjnym obejmującym Halę Stulecia, jednak rezerwuje kilkaset biletów na wieczorne wydarzenia artystyczne w NFM.

Światowa ekstraklasa

Jeszcze miesiąc temu nawet Paryż nie miał tak nowoczesnej sali jak wrocławska. Wciąż brakuje tego typu obiektu w Londynie czy Nowym Jorku. — Promocję NFM zaplanowaliśmy tak, by w pierwszej kolejności zainteresować świat artystyczny. W naszym gmachu odbędzie się m.in. spotkanie organizatorów największych festiwali muzycznych z Europy, Azji i Afryki. Forum promowaliśmy także wśród szefów agencji artystycznych i najważniejszych orkiestr — informuje Andrzej Kosendiak.

Poza wyszukanym projektem architektonicznym i atrakcyjnym programem artystycznym zaletą NFM jest także położenie przy placu Wolności, 700 metrów od wrocławskiego Rynku. — Teraz trwa odbiór sal, robiliśmy już testy, nagraliśmy pierwszą płytę. Wszystkie założenia przyjęte na wstępie inwestycji sprawdziły się. Myślę, że wreszcie nadszedł czas, by robić w Polsce coś wyjątkowego — podsumowuje Andrzej Kosendiak.

Wielka Gala Otwarcia Narodowego Forum Muzyki odbędzie się 4 września. W kolejnych dniach NFM stanie się miejscem świętowania jubileuszu pięćdziesiątej edycji Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans, zagrają między innymi Filharmonicy Izraelscy pod batutą Zubina Mehty. W spektakularnym sezonie 2015/16 wystąpią artyści światowej ekstraklasy, m.in.: Lang Lang, Wynton Marsalis, Concha Buika, Christoph Eschenbach, Iván Fischer, Filharmonicy Wiedeńscy, London Symphony Orchestra, National Symphony Orchestra Washington. &

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Brzmienie nowego tysiąclecia