Brzoska kontra skarb państwa

Integer chce 35 mln zł odszkodowania za przepisy faworyzujące w przetargach Pocztę Polską

Polska musi być gotowa do zapłacenia słonej ceny za wolność — konkretnie za wolność rynku pocztowego. W zliberalizowanej oficjalnie od 1 stycznia 2013 r. roku branży przez lata — w zamian za świadczenie usług powszechnych, czyli codzienne dostarczanie listów do każdego zakątka kraju — uprzywilejowaną pozycję miała Poczta Polska, która była m.in. zwolniona z płacenia podatku VAT za świadczone usługi. Zdaniem Integera, numeru dwa na rynku, nadużywała tych przywilejów, w czym pomagały jej polskie przepisy — niezgodne z prawem unijnym, znowelizowane dopiero w tym roku. Teraz prywatny operator chce od skarbu państwa odszkodowania. Słonego.

WALKA Z MONOPOLEM:
Rafał Brzoska, twórca Integera.pl i InPostu, jego pocztowego ramienia, od początku kariery nastawiał się na konfrontację z Pocztą Polską. Teraz chce odszkodowania za przetargi, w których przegrał z państwowym operatorem, bo ten nie musiał, choć powinien, doliczać do ceny 23 proc. VAT.
[FOT. WM]
Zobacz więcej

WALKA Z MONOPOLEM: Rafał Brzoska, twórca Integera.pl i InPostu, jego pocztowego ramienia, od początku kariery nastawiał się na konfrontację z Pocztą Polską. Teraz chce odszkodowania za przetargi, w których przegrał z państwowym operatorem, bo ten nie musiał, choć powinien, doliczać do ceny 23 proc. VAT. [FOT. WM]

— Wraz z ekspertami z Ernst & Young oszacowaliśmy szkody, spowodowane zwolnieniem z opodatkowania VAT, które do 1 kwietnia przysługiwało Poczcie Polskiej nawet przy usługach, które nie miały charakteru powszechnego — wbrew przepisom unijnym. Z powodu ewidentnie złego prawa ponieśliśmy konkretne, wymierne straty. 35 mln zł, których domagamy się od skarbu państwa, to dolna granica naszych szacunków — mówi Rafał Brzoska, prezes Integera.

Feralny zapis

Prywatny operator uważa, że stracił miliony, bo w przetargach, w których jego konkurentem była Poczta Polska, nie był w stanie walczyć z nią ceną — i w konsekwencji tracił możliwość działania w niektórych segmentach rynku.

— W dziesiątkach przetargów na usługi dla instytucji publicznych, banków czy ubezpieczycieli nie mogliśmy zaoferować korzystniejszej ceny brutto niż państwowy doręczyciel, bo w przeciwieństwie do niego musieliśmy płacić podatek VAT. Tymczasem to właśnie cena stanowiła podstawowe kryterium wyboru operatora — mówi Rafał Brzoska.

Integer i jego prawnicy podkreślają, że w przypadku unijnych dyrektyw, dotyczących podatku VAT, ustawodawcy mogą w zasadzie jedynie przenosić europejskie regulacje na krajowy grunt. A unijna dyrektywa pocztowa (od czasu jej zinterpretowania przez Trybunał Sprawiedliwości UE — patrz ramka) jest jasna: publiczny operator może odliczać VAT tylko przy świadczeniu usług powszechnych, a nie np. walcząc o klientów korporacyjnych. Tegoroczna nowelizacja przepisów została oficjalnie wprowadzona w celu wyrównania pozycji konkurencyjnej Poczty Polskiej z operatorami niepublicznymi — ustawodawcy powoływali się przy tym na ten sam przypadek, na który teraz w pozwie powołuje się Integer.

„Zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości w sprawie TNT Post, zwolnienie od podatku ma zastosowanie do świadczenia usług, które publiczne służby pocztowe wykonują w charakterze operatora, który zobowiązał się do zapewnienia w danym państwie członkowskim całości lub części powszechnych usług pocztowych. (...) Wprowadzana zmiana jednoznacznie wskazuje, że zwolnienie dotyczy tylko powszechnych usług pocztowych” — czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy.

Poszerzenie pola walki

Wytoczonej przez Integera sprawy nie chce komentować Poczta Polska, a specjaliści od prawa pocztowego i branżowych podatków z zasady pracują lub pracowali dla jednego z dwóch największych rynkowych graczy — i także odmawiają oficjalnych rozmów o szansach powodzenia pozwu.

— Z punktu widzenia logiki prawnej, pozew Integera jest w pełni uzasadniony — podatek VAT powinien być neutralny dla przedsiębiorstw, tymczasem tu ewidentnie utrudniał uczciwą konkurencję. Sama racja to jednak o wiele za mało — skarb państwa w takich sprawach odwołuje się do upadłego, przez co ciągną się one całymi latami — mówi zastrzegający anonimowość ekspert podatkowy. Prezes Integera zapewnia, że cierpliwości i budżetu na usługi prawne mu nie zabraknie.

— Jestem przekonany, że wywalczymy odszkodowanie — jeśli nie w polskich sądach, to na szczeblu europejskim. Możemy poczekać na tę rekompensatę nawet kilka lat, ale na pewno nie odpuścimy strat, które wynikały z ignorancji lub złej woli ustawodawców — mówi Rafał Brzoska. To jednak nie wszystko — jego zdaniem, Poczta Polska nadal cieszy się nienależnymi przywilejami.

— Obowiązujące w Polsce prawo nadal ją faworyzuje. Mimo liberalizacji i powolnego dostosowywania przepisów do unijnych standardów są całe segmenty rynku, gdzie de facto nie możemy konkurować z publicznym operatorem, który swobodnie dyktuje ceny. Nie możemy np. walczyć o przekazy świadczeń socjalnych, wypłacanych przez ZUS i KRUS, mamy utrudniony dostęp do infrastruktury, a mimo to musimy składać się na fundusz kompensacyjny — mówi Rafał Brzoska.

OKIEM EKSPERTA

Państwo przyznało się do błędu

RAFAŁ ZGORZELSKI

ekspert rynku pocztowego

Poczta Polska na podstawie błędnych regulacji w sposób nieuprawniony korzystała ze zwolnienia z VAT na usługi umowne, jak np. przesyłka aglomeracyjna, choć unijne przepisy na to nie pozwalają. Prywatni operatorzy już od kilkunastu miesięcy podnosili tę sprawę — i państwo polskie w końcu się zreflektowało, nowelizując przepisy i faktycznie przyznając się do błędu. Reguły gry muszą być takie same dla wszystkich uczestników wolnego rynku pocztowego, a nie były — nie mam więc wątpliwości, że Integer dopnie swego i wywalczy odszkodowanie, jeśli nie w Polsce, to na szczeblu europejskim.

Brytyjski precedens

Integer nie jest pierwszym w Europie prywatnym operatorem pocztowym, który wytoczył działa przeciwko władzom. Brytyjskie TNT Post już kilka lat temu uznało, że nieprecyzyjne przepisy faworyzują publicznego operatora Royal Mail, który — podobnie jak Poczta Polska — był zwolniony z opodatkowania VAT przy wszystkich świadczonych usługach. Sprawa dotarła do unijnego Trybunału Sprawiedliwości, który w kwietniu 2009 r. wydał wyrok. Stwierdzono w nim, że unijne prawo jest jednoznaczne — o ile zwolnienie z VAT powszechnych usług pocztowych jest słuszne i potrzebne (bo muszą być świadczone niezależnie od sytuacji rynkowej), to już usługi publicznego operatora, świadczone poszczególnym klientom na podstawie indywidualnie wynegocjowanych umów, nie powinny być zwalniane z opodatkowania.

Jak było

Zgodnie z ustawą o podatku od towarów i usług, do 1 kwietnia Poczta Polska nie musiała odprowadzać VAT za wszystkie „usługi pocztowe oraz dostawę towarów ściśle z tymi usługami związaną — realizowane przez operatora obowiązanego do świadczenia powszechnych usług pocztowych”.

Jak jest

Teraz zaś — po wymuszonej wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości nowelizacji — nie odprowadza VAT jedynie za „powszechne usługi pocztowe, świadczone przez operatora obowiązanego do świadczenia takich usług, oraz dostawę towarów ściśle z tymi usługami związaną".

Ze skarbem trudno wygrać

Organy państwowe w procesach reprezentuje Prokuratoria Generalna — i to reprezentuje z bardzo dobrymi wynikami, choć spraw przybywa. Na koniec 2012 r. prowadzono ich łącznie 6,9 tys, prawie o 7 proc. więcej niż rok wcześniej. Prokuratoria miała w ubiegłym roku 95-procentową skuteczność — wygrała 2,6 tys. spraw skierowanych przeciwko skarbowi państwa z łączną sumą roszczeń sięgającą 3,4 mld zł (dodatkowo 663 mln EUR i 0,8 mln USD). Przegrała 150, w których zasądzono 400 mln zł i 20 mln EUR odszkodowań — co i tak było historycznym rekordem. Ostatnie głośne porażki państwowych prawników to m.in. sprawa MCI Management (46,3 mln zł odszkodowania za zniszczenie JTT) i Ideonu, który w ubiegłym miesiącu dostał 55,9 mln zł za szkody wyrządzone przez organy skarbowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Brzoska kontra skarb państwa