Brzydka moda na doping

Łukasz OstruszkaŁukasz Ostruszka
opublikowano: 2016-08-15 22:00

Z igrzysk na igrzyska rośnie liczba sportowców przyłapanych na stosowaniu nielegalnych substancji. Najgorzej było w Londynie, a wśród nacji przodują Rosjanie

Nandrolon, doping, skandal — te słowa były ostatnio na ustach wszystkich. Polska znalazła się w niechlubnym gronie krajów, które w Rio kojarzone są z dopingiem. Obecność sterydu anabolicznego (nandrolon jest zakazany w sporcie od lat 60. ubiegłego wieku) wykryto w organizmie sztangisty Tomasza Zielińskiego. Potwierdziły się też podejrzenia wobec jego brata Adriana Zielińskiego, który z poprzednich igrzysk w Londynie przywiózł złoto. Niesportowe praktyki na olimpiadzie to, niestety, nie nowość. Eksperci PwC wykorzystali śledczą analizę danych (stosowaną do badania nadużyć, m.in. malwersacji), by prześwietlić historię dopingu na letnich igrzyskach. Wniosek? Sportowcy mają nie tylko powody do dumy z olimpijskich sukcesów, ale też sporo za uszami. Nie lubią jednak się tym chwalić.

— Pierwsze zaskoczenie spotkało nas już na początku analizy, kiedy zaczęliśmy zbierać dane. Okazało się, że brakuje jednego, pełnego źródła, które obejmowałoby listę wszystkich olimpijczyków zdyskwalifikowanych za stosowanie dopingu. Zadania nie ułatwiał fakt, że dyskwalifikacja może nastąpić nawet kilka lat po igrzyskach — wymusiło to weryfikację informacji, niejednokrotnie sprzecznych, w wielu źródłach — mówi Patrycja Michalec, ekspert ds. śledczej analizy danych w PwC.

Kontrola antydopingowa została wprowadzona w 1968 r. podczas igrzysk w Meksyku. Zdyskwalifikowano wtedy zaledwiejednego zawodnika. Później przyłapanych na dopingu przybywało, a kontrolerzy doskonalili metody wykrywania oszustw. W Atenach zdyskwalifikowano 37 sportowców, w Pekinie 23, ale w Londynie cztery lata temu aż 45.

— Przypuszczaliśmy, że najwięcej przypadków dopingu będzie wśród sportowców pochodzących z krajów, które przodują w klasyfikacji medalowej. Spodziewaliśmy się, że oprócz kwestii patologicznych, jak kiedyś w NRD, odsetek sportowców z dopingiem w stosunku do wszystkich startujących z danego kraju będzie podobny. I o ile w przypadku Stanów Zjednoczonych i Rosji nasze przypuszczenia się potwierdziły, o tyle w przypadku sportowców reprezentujących Chiny byliśmy zaskoczeni niewielką skalą wykrytego dopingu — mówi Wojciech Szulc, lider śledczej analizy danych w PwC.

Państwo Środka nadrabia jednak w Rio dopingowe zaległości. W piątek pojawiły się informacje, że niedozwoloną substancję wykryto w organizmie pływaczki Chen Xinyi. Temat nielegalnego wsparcia farmakologicznego zdominował tegoroczne igrzyska już przed ich rozpoczęciem, bo w związku z nim udział reprezentacji Rosji był niepewny. Raport Światowej Agencji Antydopingowej wykazał, że w ukrywanie dopingu rosyjskich lekkoatletów były zaangażowane takie instytucje jak ministerstwo sportu i laboratorium antydopingowe. Poszatkowana wykluczeniami ekipa Rosji ostatecznie do Rio pojechała, ale problem nie zniknął.