Budapeszt: LOT zmienił rozkład
CZEKAMY NA INWESTORA: W tym roku część akcji Malevu kupi inwestor strategiczny. Kiedyś właścicielami części udziałów była Alitalia. Włoski przewoźnik musiał jednak je odsprzedać — opowiada Andras Gyertyanos, dyrektor generalnego przedstawicielstwa Malevu w Polsce. fot. MP
Dzięki połączeniom, które weszły w życie wraz z letnim rozkładem lotów, biznesmeni z Polski bez problemu mogą odbyć jednodniową podróż służbową do Budapesztu.
Bezpośrednie połączenia lotnicze z Warszawy do Budapesztu prowadzą PLL LOT oraz Węgierskie Linie Lotnicze Malev. Ze stołecznego lotniska Okęcie na budapeszteńskie lotnisko Ferihegy latają Embraery RJ145 i ATR 72 obsługiwane przez LOT oraz należące do Malevu TU 154 i Boeingi 737.
— Tupolevy, które latają do Polski, nie są to te same samoloty, z których korzystają floty państw byłego ZSRR. Nasze maszyny przeszły gruntowne remonty. W kabinach zamontowaliśmy takie fotele jak w Boeingach. Wnętrza samolotów są wyciszone, mamy również specjalne schowki na bagaże podręczne — tłumaczy Andras Gyertyanos, dyrektor generalnego przedstawicielstwa Malevu w Polsce.
Za bilet otwarty roczny w klasie biznes na tej trasie trzeba zapłacić około 2 tys. zł. Dzięki połączeniom obsługiwanym przez Malev i LOT biznesmeni z Polski mogą załatwić interesy w Budapeszcie w ciągu jednego dnia.
— Osobom, które chcą spędzić noc w Budapeszcie, polecam Hilton. Jest to jeden z najładniejszych hoteli tej sieci na świecie. Do dyspozycji biznesmenów są również: Hyatt Regency, Mercure Korona, Taverna i Thermal Helia — wymienia przedstawiciel Malevu.
Według Andrasa Gyertyanosa, odwiedzający stolicę Węgier polski biznesmen powinien spróbować tradycyjnej kuchni.
— Polecam restaurację Belcanto. W tym lokalu kelnerzy śpiewają, gdy podają gościom dania. Osobom lubiącym wytworne wnętrza chcę zarekomendować restaurację Gundel, słynącą z tradycyjnej kuchni węgierskiej. Wspaniałe dania rybne serwuje restauracja Sipos — mówi dyrektor generalnego przedstawicielstwa Malevu w Polsce.