Budimex restrukturyzuje dewelopera

Emil Górecki
opublikowano: 2012-02-27 16:12


Lata  2013-2014 będą dla całej branży budowlanej bardzo trudne, bo spada liczba i wartość kontraktów drogowych i na razie nie ma ogłoszonych znaczących przetargów kolejowych. Firmy, które do tej pory były zaangażowane w drogówkę, będą przerzucały wolne moce produkcyjne w inne segmenty – m.in. w budownictwo kubaturowe, koleje czy energetykę. Więc konkurencja we wszystkich będzie wyższa.

- W 2012 r. chciałbym, żeby Budimex wypracował podobne wyniki, jak za 2011 r., jednak będzie to bardzo trudno. To będzie walka, by wynik był zbliżony. W kolejnych latach marże będą zależały w największym stopniu od cen surowców oraz wyników, jakie wypracuje Budimex Nieruchomości – mówi Dariusz Blocher.

Jak szacuje prezes, od pierwszego kwartału 2010 r. koszty betonu, stali i asfaltu wzrosły o 35 proc. Do tego 40-procentowy wzrost cen oleju opałowego.

- Sam wzrost kosztów asfaltu przełożył się dla nas na 72 mln zł, które uszczupliły zyski – liczy Dariusz Blocher.

W najbliższym czasie deweloperska spółka Budimeksu zamierza zrestrukturyzować swój bank ziemi. W tej chwili stanowią go głównie dwa wielkie tereny w Warszawie i Krakowie, z możliwością wybudowania na nich po 2,5 tys. mieszkań. To rodzi problemy ze sprzedażą oraz z uchwalaniem dla nich miejscowych planów.

- Chcemy więc sprzedawać części tych działek, by szybko kupować w innych miejscach. Interesują nas przygotowane projekty na maksymalnie 300 mieszkań, których budowę można rozpocząć relatywnie niedługo. Ważne, by cena metra ziemi do 1 metra kwadratowego powierzchni użytkowej mieszkań nie przekraczał 1 tys. zł. Jak na razie problem w tym, że na rynku takich działek nie widać – mówi Dariusz Blocher.

Prezes Budimeksu dodaje, że chce mieć w sprzedaży i ofercie stale około 1 tys. mieszkań w maksymalnie ośmiu projektach. Nie jest jednak zainteresowany przejmowaniem całych firm deweloperskich. Ma jednak tez nowy pomysł – wejście w segment biurowy.

- Mamy w Warszawie działkę, na której mógłby powstać biurowiec o powierzchni 10-12 tys. mkw. Jego budowę moglibyśmy rozpocząć nawet jeszcze w tym roku, jednak na razie nie mamy zgody rady nadzorczej, ani projektu budowlanego – mówi prezes.