Budimex wyciśnie kasę ze śmieci

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2010-08-04 15:42

Dariusz Blocher ma wielkie plany. Grupa chce kupić firmę kolejową i wejść w budownictwo energetyczne.

Budowlana spółka chce zarządzać infrastrukturą. Na początek spalarniami odpadków.

Budimex przygotował strategię na najbliższe lata.

— W krótkim okresie skupimy się na wejściu w budownictwo kolejowe i energetyczne. W dłuższym chcemy być obecni nie tylko w branży budowlanej — mówi Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

Co ma na myśli?

— Chcemy iść śladem Ferroviala, naszego akcjonariusza. Dziś w Hiszpanii jest kryzys, a Ferrovial działa dzięki dywersyfikacji działalności, oprócz budownictwa prowadzi także inne biznesy — dodaje prezes polskiej spółki.

Wzorem właściciela ma ona wejść w zarządzanie infrastrukturą. Na początek spalarniami śmieci.

— Wkrótce w Polsce ma powstać w modelu PPP 14 spalarni śmieci. Koszt jednej to około 150 mln EUR. Kiedy ruszą przetargi, będziemy w nich startować. Mamy dwóch partnerów, z którymi możemy budować konsorcja. Jeden to firma z grupy Ferroviala, drugi to partner zewnętrzny — mówi prezes Blocher.

Budimex miałby budować spalarnie, a konsorcjum nimi zarządzać. Firma ma już doświadczenie na tym rynku — budowała np. spalarnię w Warszawie. Teraz liczy, że w ciągu dwóch lat rozstrzygnie się sprawa kontraktów na budowę i zarządzanie takimi obiektami, m.in. w Toruniu i Bydgoszczy, Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku i Krakowie.

Dariusz Blocher, prezes Budimeksu
Dariusz Blocher, prezes Budimeksu
None
None

Szyny i energia

Dariusz Blocher dodaje, że przy spalarni działać może minielektrownia zasilająca miasto w energię elektryczną. To także może być niezły biznes.

Choć na razie nie ma doświadczenia, firma chce też wejść na rynek budownictwa energetycznego.

— Z hiszpańską firmą Tecnicas Reunidas złożyliśmy ofertę na budowę bloku energetycznego dla elektrowni Skawina. Sami startujemy w przetargu elektrowni Jaworzno — mówi Dariusz Blocher.

Pierwsza inwestycja może być warta 400-700 mln EUR, druga 1-1,5 mld EUR.

Grupa stara się także, choć na razie bez powodzenia, o kontrakty kolejowe.

— Na tym rynku albo będziemy rozwijać się organicznie, albo kupimy którąś ze spółek budownictwa kolejowego. Zależy to od zgody rady nadzorczej na taki zakup. Jej opinię powinniśmy poznać do końca roku — twierdzi szef Budimeksu.

W grę wchodzi np. zakup PNI.

Wielka wyprzedaż

Budownictwo kolejowe i energetyczne ma uzupełnić portfel spółki oparty obecnie na budownictwie drogowym i deweloperce, które tracą na rentowności. Budimex zdecydował się przecenić mieszkania i znalazł na nie chętnych. W I półroczu podpisał 600 aktów notarialnych, dzięki czemu wzmocnił sprzedaż o 14 proc. do 1,7 mld zł. Jeszcze w tym roku może podpisać 300 aktów notarialnych. W przyszłym deweloperka będzie miała mniejsze znaczenie.