Pod znakiem zapytania stoi budowa nowego polsko-ukraińskiego przejścia drogowego Budomierz-Hruszew na Podkarpaciu, która miała rozpocząć się wiosną br. Powodem jest opieszałość władz ukraińskich, które zwlekają z przekazaniem odpowiednich dokumentów - poinformowała w środę PAP rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego Joanna Budzaj.
Strona ukraińska tłumaczy opóźnienia względami formalno-prawnymi.
Na budowę tego przejścia granicznego Podkarpackie otrzymało siedem milionów euro z funduszy Unii Europejskiej. "Pieniądze te mogą być jednak uruchomione dopiero wtedy, gdy strona ukraińska dostarczy notę dyplomatyczną z dokładnym opisem tej inwestycji" - powiedziała Budzaj.
"Jeśli nie otrzymamy tego niezbędnego dokumentu w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy, to przepadnie nam 7 mln euro, które zostaną przekazane na budowę innych przejść granicznych" - dodała.
W woj. podkarpackim funkcjonują obecnie trzy drogowe przejścia graniczne z Ukrainą (w Medyce, Korczowej i Krościenku), które są obciążone, przez co znacznie wydłuża się tam czas oczekiwania na odprawę. W ciągu doby z przejść tych korzysta średnio ok. 10 tysięcy pojazdów. Wybudowanie nowego przejścia Budomierz-Hruszew, przeznaczonego do odpraw samochodów osobowych, w dużej mierze usprawniłoby ruch na wschodniej granicy, będącej jednocześnie granicą UE.
"Wojewoda podkarpacki rozmawiał już w tej sprawie z prezydentem Wiktorem Juszczenką podczas jego kwietniowej wizyty w Polsce - dodała Budzaj. - Systematycznie przypomina też o tym przy okazji spotkań z gubernatorem Lwowa, ale na razie nie przyniosło to spodziewanego rezultatu".
W budżecie wojewody podkarpackiego od trzech lat zarezerwowana jest ponadto odpowiednia kwota na rozpoczęcie prac w Budomierzu. Przygotowane są do tego również władze lokalne. "Od dłuższego czasu gotowy jest plan zagospodarowania przestrzennego, istnieją koncepcje budowy terminalu i drogi dojazdowej po stronie polskiej" - mówi wójt gminy Lubaczów Roman Krawczyk. "Strona ukraińska nadal deklaruje chęć budowy tego przejścia, tłumacząc opóźnienia względami natury formalno-prawnej", dodaje.