BUDUS ODKŁADA WEJŚCIE NA GIEŁDĘ
Katowickie przedsiębiorstwo budowlane chce przeczekać kryzys na GPW
TRZECIA Z DRUGIEGO: Mimo przesunięcia terminu debiutu nie można wykluczyć, że Budus będzie trzecią, po Resbudzie i Milmecie, spółką z portfela II NFI na warszawskim parkiecie. Nie rezygnujemy z giełdowych planów — deklaruje Leon Ucka, prezes zarządu Budusa. fot. SJ
Pod koniec kwietnia akcjonariusze spółki Budus, firmy z branży budownictwa przemysłowego, będą głosować za przesunięciem planowanego na ten rok debiutu giełdowego. Rezygnację z wejścia na GPW zarząd tłumaczy dekoniunkturą.
Plany akcjonariuszy Budusa oznaczają, że debiut spółki na rynku równoległym przesunie się co najmniej o rok.
— Nie oznacza to wcale naszej rezygnacji z wejścia na giełdę. Uważamy jednak, że brak stabilności rynku kapitałowego, z którym mieliśmy do czynienia w ubiegłym roku, znacznie podnosi ryzyko utraty wartości akcji — mówi Leon Ucka, prezes zarządu Budusa.
Czekając na koniec wieku
Na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy pod koniec miesiąca zarząd będzie wnioskować o przesunięcie terminu wprowadzenia akcji na rynek publiczny do roku 2000. Budus liczy, że w ciągu roku oczekiwania poprawi się nie tylko koniunktura giełdowa, ale i zwiększą się znacznie dochody spółki, co automatycznie podniesie wartość jej walorów.
Prognoza tegorocznych przychodów ze sprzedaży to 125 mln zł (30 proc. więcej niż w roku 1998).
Budus należy do wiodących spółek z portfela Drugiego NFI. Niedawno dokonano podniesienia kapitału akcyjnego, który wynosi obecnie nieco ponad 2,5 mln zł. Zarząd nie prowadzi na razie żadnych rozmów z ewentualnymi inwestorami strategicznymi.
Bez ekspansji
Działalność Budusa skupia się głównie na realizacji obiektów budowlanych, świadczeniu usług projektowych, dzierżawie i leasingu sprzętu budowlanego oraz na produkcji prefabrykatów. Swoje inwestycje spółka realizuje przede wszystkim w południowej Polsce.
— Konkurencja na lokalnym rynku sprawia, że region śląski jest trudnym rynkiem, ale zdołaliśmy zdobyć już na nim silną pozycję. Mamy nadzieję, że już wkrótce zaistniejemy poważniej w skali ogólnopolskiej. Niektóre nasze technologie pozwalają nam sądzić, że możemy być znacznie bardziej konkurencyjni w stosunku do innych, ogólnopolskich firm z branży — zapowiada Leon Ucka.