Budżet mierzy wysoko

opublikowano: 24-08-2017, 22:00

Rząd przyjął wstępny projekt budżetu na przyszły rok. Cele są ambitne, ale nie wyśrubowane — uważają ekonomiści

Na czwartkowym posiedzeniu Rada Ministrów przyjęła wstępny projekt ustawy budżetowej na 2018 r. przedłożony przez ministra rozwoju i finansów. Plany przedstawiają się następująco — deficyt nie przekroczy 41,5 mld zł, dochody wyniosą 355,7 mld zł, a wydatki 397,2 mld zł. Zestawienie z ustawowymi założeniami na ten rok (maksymalnie 59,3 mld zł deficytu, 325,4 mld zł po stronie dochodów i 384,8 mld zł w wydatkach) prowadzi do wniosku, z którym trudno dyskutować — rząd zawiesił sobie poprzeczkę jeszcze wyżej niż w tym roku. Zakładany na 2018 r. deficyt jest niższy o około 30 proc. od ustawowego zapisu na ten rok. Co więcej, to najniższa wartość zaplanowana przez ministra finansów od 2012 r. Wobec takich informacji trudno nie zadać pytania, czy cele wyznaczone na przyszły rok nie są zbyt ambitne. Zdaniem ekonomistów — nie.

DOBRE WIEŚCI: Przyjęty projekt budżetu na 2018 r. zakłada 
bezpieczny poziom deficytu, poniżej progów unijnych, spełnia kryteria 
stabilizującej reguły wydatkowej oraz przyczyni się do umocnienia 
wysokiej jakości wzrostu gospodarczego — uważa Mateusz Morawiecki, 
wicepremier, minister rozwoju i finansów.
Wyświetl galerię [1/2]

DOBRE WIEŚCI: Przyjęty projekt budżetu na 2018 r. zakłada bezpieczny poziom deficytu, poniżej progów unijnych, spełnia kryteria stabilizującej reguły wydatkowej oraz przyczyni się do umocnienia wysokiej jakości wzrostu gospodarczego — uważa Mateusz Morawiecki, wicepremier, minister rozwoju i finansów. Fot. Michał Dyjuk - Forum

— Przy dobrym wykonaniu budżetu w tym roku i dobrej kondycji gospodarczej zarówno w tym, jak i przyszłym przedstawione przez ministerstwo założenia są wykonalne — mówi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP.

W zasięgu ręki

Argumentów za przekroczeniem wyznaczonego przez rząd maksymalnego pułapu deficytu na przyszły rok nie dostarcza obecna kondycja państwowego budżetu i prognozy ekonomistów co do końcowego salda za ten rok. Po czerwcu byliśmy 5,9 mld zł nad kreską. Co prawda 8,7 mld zł państwowa kasa zainkasowała wówczas z tytułu wpłaty z zysku NBP, a ekonomiści nie wróżyli „plusowi” długiego życia, jednak formułują prognozy znacznie bardziej optymistyczne niż ustawowy limit. Zespół z mBanku zakłada deficyt w okolicach 20-30 mld zł, szacunki ekonomistów z Credit Agricole Bank Polska wskazują na 23 mld zł. Wobec takich prognoz zakładane przez rząd 41,5 mld zł na przyszły rok wygląda nieco bardziej przyjaźnie, czyli dostępnie. Piotr Bujak podkreśla jednak, że realizacja ustawowego planu w przyszłym roku byłaby nie mniejszym osiągnięciem niż pobicie ustawowych założeń z tego o połowę. — W przyszłym roku stronę wydatkową pociągnie wzrost inwestycji publicznych. Dodatkowym obciążeniem dla budżetu będzie także reforma emerytalna. W drugim przypadku szacunki Ministerstwa Finansów wskazują na koszt rzędu 10 mld zł — mówi ekonomista PKO BP.

O co gramy

Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska, również podpisuje się pod stwierdzeniem, że wywiązanie z ustawowych limitów w przyszłym roku jest jak najbardziej realne. Wątpi jednak w jednoznacznie pozytywne skutki dla polskiej gospodarki z tego tytułu. — Deficyt w tym roku szacujemy na 1,4 proc. PKB. Wzrost do 2,7 proc. w 2018 r. to silne rozluźnienie polityki fiskalnej w warunkach bardzo dobrej koniunktury. Rozpędzona gospodarka będzie więc dostawała dodatkowy napęd ze strony fiskalnej. Takie podejście rodzi ryzyko turbulencji w sytuacji, gdy wzrost gospodarczy silnie spowolni. Dobrze byłoby, gdyby polityka fiskalna zabezpieczała nas na wypadek nadejścia gorszej koniunktury — mówi Jakub Borowski.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Budżet mierzy wysoko