Nowe dane obalają mity o wpływie wiatraków na ceny nieruchomości

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2026-05-06 06:30

Analiza ponad 46 tys. transakcji pokazuje, że obecność turbin wiatrowych nie wpływa negatywnie na wartość gruntów - ani rolnych, ani budowlanych.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- czy obecność turbin wiatrowych faktycznie obniża atrakcyjność i wartość okolicznych nieruchomości

- dlaczego przez lata w przestrzeni publicznej funkcjonowały przekazy o rzekomych spadkach wartości nieruchomości

- jak inwestycje w czystą energię mogą stabilizować dochody gmin i chronić wartość nieruchomości mieszkańców

- jaką rolę w debacie o energetyce wiatrowej odgrywa dezinformacja i kto za nią stoi

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Ceny działek przy farmach wiatrowych i na innych obszarach zmieniają się w podobnym tempie - wynika z raportu przygotowanego przez Cenatorium i Inplus Energetyka na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW). Analizą objęto ponad 46 tys. transakcji dotyczących zarówno gruntów rolnych, jak i przeznaczonych pod zabudowę.

Jak tłumaczy Daniel Urbanowicz, analityk Cenatorium, ceny gruntów rolnych w sąsiedztwie turbin rosną w tempie porównywalnym do innych części gmin - średnio o 7 proc. rocznie wobec 6,7 proc. na terenach bez takich instalacji. Podobną zależność odnotowano w przypadku działek budowlanych, gdzie średni wzrost wyniósł odpowiednio 8,1 i 8 proc.

Nieruchomościowa dezinformacja

Wnioski z raportu wpisują się w szerszą debatę dotyczącą wpływu energetyki wiatrowej na lokalne rynki. Jak tłumaczy Urszula Zielińska, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, przez lata w przestrzeni publicznej pojawiały się informacje o rzekomych, często dwucyfrowych spadkach wartości nieruchomości, które realnie wpływały na decyzje samorządów i blokowały część inwestycji.

- Jak bardzo potrzebujemy inwestycji w tanie i czyste źródła energii, widzimy każdego dnia, choćby w obliczu zaostrzającej się sytuacji na Bliskim Wschodzie. Surowce, które przez lata stanowiły fundament systemów elektroenergetycznych i ciepłowniczych, przestają być dostępne w sposób stabilny i przewidywalny. Dziś możemy więc nazwać rzeczy po imieniu i oprzeć debatę na faktach, chociażby dotyczących cen nieruchomości w naszych gminach - mówi Urszula Zielińska.

Wiceministra klimatu zwraca jednocześnie uwagę, że tematy związane z energetyką, nowymi technologiami czy odnawialnymi źródłami energii często stają się przedmiotem dezinformacji.

- Z raportów Ministerstwa Obrony Narodowej wynika, że Rosja przeznacza na działania dezinformacyjne - zwłaszcza w obszarze energetyki i polityki klimatycznej - nawet do 4 mld USD rocznie. To realny problem, który hamuje i spowalnia transformację energetyczną. Dlatego w każdej dyskusji o energetyce powinniśmy mieć ten kontekst na uwadze - uważa Urszula Zielińska.

Obalanie wiatrakowych mitów

Podobne obserwacje ma Michał Jaros, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, który tłumaczy, że dotychczas brakowało w Polsce szerokich analiz opartych na rzeczywistych transakcjach rynkowych, co sprzyjało powstawaniu fałszywych narracji podważających społeczną akceptację dla inwestycji wiatrowych.

- Jeśli myślimy o przyszłości, w której nie tylko utrzymujemy obecne moce produkcyjne, ale także rozwijamy przemysł i automatyzujemy procesy, potrzebujemy stabilnych fundamentów. Kluczowe będą centra danych i systemy zarządzania produkcją. Nowoczesny przemysł to produkcja wspierana przez sztuczną inteligencję, robotyzację i zaawansowane technologie sterowania. Polska już dziś uczestniczy w globalnym wyścigu technologicznym i będzie w nim uczestniczyć dalej. Jednak warunkiem rozwoju i utrzymania produkcji przemysłowej w kraju jest konkurencyjna cena energii oraz jej dostępność - najlepiej energii czystej i lokalnej. W tym kontekście raport pomaga rozwiać mity narosłe wokół energetyki wiatrowej. Obala powtarzane często bezrefleksyjnie tezy, które nie znajdują potwierdzenia w faktach, a bywa, że są wykorzystywane także w debacie politycznej - mówi Michał Jaros.

Twarde dane, a nie emocje

Na znaczenie odpowiedniego planowania przestrzennego zwraca natomiast uwagę Mariusz Marszał ze Związku Gmin Wiejskich RP. Tłumaczy, że liczba gruntów dostępnych na rynku często przewyższa realne możliwości ich zabudowy, dlatego kluczowe jest właściwe wyznaczanie terenów pod rozwój, także energetyki odnawialnej.

- Rozszerzanie miksu energetycznego - nie tylko o farmy wiatrowe - stanowi bardzo dobre i perspektywiczne rozwiązanie. Czysta energia daje gminom szansę na stabilizację dochodów, a mieszkańcom zapewnia ochronę wartości ich nieruchomości - przekonuje Mariusz Marszał.

Doświadczenia samorządów potwierdzają te obserwacje. Grzegorz Górski, wójt gminy Grajewo, informuje, że na jej terenie działa obecnie 19 turbin wiatrowych, a w planach jest budowa kolejnych. Jak zaznacza, inwestycje tego typu wspierają rozwój gminy i nie zniechęcają mieszkańców do osiedlania się na tych terenach.

Przedstawiciele branży wskazują z kolei na rosnącą akceptację społeczną dla projektów budowy turbin wiatrowych.

- Od dawna byliśmy przekonani, że rozwój energetyki wiatrowej nie wpływa negatywnie na wartość nieruchomości gruntowych. To zarzut, który często pojawia się wśród mieszkańców – obawiają się spadku wartości działek czy trudności z ich sprzedażą. Tymczasem z naszych doświadczeń i licznych rozmów z włodarzami, sołtysami oraz mieszkańcami wynika, że ceny gruntów rosną w podobnym tempie jak w innych częściach kraju. Do tej pory brakowało jednak twardych danych potwierdzających tę tezę, dlatego cieszy nas pojawienie się raportu w tej sprawie - mówi Marta Głód, dyrektor ds. rozwoju projektów OX2.