Budżetówka ma umorzyć hutom 700 mln zł długów
Ministerstwo Gospodarki w przygotowanym projekcie ustawy o poprawie kondycji hutnictwa zakłada, że z 1,2 mld zł zobowiązań stalowych firm, m.in. wobec państwa i instytucji budżetowych — 700 mln zł zostanie umorzone. Na tym jednak nie koniec. Polskie Huty Stali — koncern, który powstanie z połączenia czterech hut — mają zainwestować w ich rozwój 718 mln zł z własnych środków. Nie ma jednak tych pieniędzy i trudno sobie wyobrazić jak je zdobędą.
Przygotowany przez Ministerstwo Gospodarki projekt ustawy o restrukturyzacji hutnictwa, który ma być antidotum na bolączki stalowej branży, precyzyjnie określa sposób restrukturyzacji 1,2 mld zł zobowiązań sektora wobec państwa, samorządu i innych instytucji budżetowych oraz parabudżetowych.
Uzdrawianie w ratach
Artykuł 4 projektu przewiduje umorzenie odsetek, odroczenie terminu spłaty zobowiązań do 2005 r. oraz ich ratalną spłatę od stycznia 2006 r. W ciągu pierwszych dwóch lat raty mają wynieść 20 proc. , a w następnych trzech — pozostałe 80 proc. Jednak nic za darmo. Aby huty mogły liczyć na tę restrukturyzację, muszą płacić bieżące długi i przedstawić program uzdrowienia spółki do akceptacji resortowi gospodarki.
— Budżet państwa i jednostki samorządu terytorialnego oraz instytucje parabudżetowe (fundusze) nie uzyskają wpływów od przeterminowanych zobowiązań w związku z umorzeniem odsetek. Spłata głównych kwot będzie odroczona. Chodzi mniej więcej o 700 mln zł, z czego blisko 300 mln zł to odsetki. W rzeczywistości jednak te kwoty będą znacznie mniejsze, ponieważ część hut nie uzyska zatwierdzenia programów restrukturyzacyjnych — napisano w uzasadnieniu projektu ustawy.
Romuald Talarek, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, która przedstawiła Jerzemu Buzkowi ocenę programu naprawczego stalowej branży, uważa, że część finansowa dokumentu jest niejasna — nadal bowiem przewiduje on negocjowanie umorzeń, karencji spłaty zobowiązań oraz konwersji długów na akcje hut — z wierzycielami finansowymi i handlowymi przedsiębiorstw.
— Jeśli te rozmowy zakończą się fiaskiem, to realizacja całego programu stanie pod dużym znakiem zapytania — mówi Romuald Talarek.
Niepożądani pracownicy
Program MG przewiduje też powołanie koncernu Polskie Huty Stali, do którego wejdą wydzielone części hut Katowice, Sendzimira, Cedler i Florian. Konsolidacja ma się rozpocząć jeszcze w drugim kwartale 2001 r. Na koniec 2000 roku zobowiązania tych czterech firm wynosiły 4,18 mld zł. Ich wierzyciele mogą jednak liczyć na akcje stalowej grupy, podobnie jak pracownicy.
W uzasadnieniu projektu ustawy podkreślono też, że obecność pracowników w strukturze właścicielskiej raczej nie ułatwi dalszej restrukturyzacji PHS, projekt MG zakłada, że udostępnienie wierzycielom i pracownikom należnych im akcji nastąpi nie wcześniej niż w fazie czwartej.
Warto dodać, że czwarta faza nosi w programie nazwę integracja i prywatyzacja, a na jej realizację — w najlepszym przypadku — można liczyć pod koniec 2001 roku.
Duże inwestycje
Bez restrukturyzacji zadłużenia trudno też prognozować plan inwestycyjny PHS. Dlatego program przewiduje, że cztery huty wyłożą na swój rozwój w tym roku jedynie 116 mln zł. Do 2005 roku natomiast HK, HTS, HF i HC mają zainwestować blisko 2 mld zł — 1,2 mld zł będzie pochodziło z kredytów bankowych, 27 mln zł z leasingu i 718 mln zł mają stanowić środki własne stalowych firm.
— Obecny spadek cen wyrobów hutniczych oraz kiepskie prognozy wykluczające właściwie możliwość ich wzrostu, a do tego jeszcze mocny złoty powodują, że szanse na generowanie przez huty własnych środków inwestycyjnych są niewielkie — uważa Romuald Talarek.
Szefowie hut nie chcą wypowiadać się ani o programie, ani o inwestycyjnych założeniach.
Wiadomo jedynie, że HTS 23 maja otrzymała zgodę rządu gwarancje SP na modernizację walcowni gorącej blach. Wynoszą one 50 proc. inwestycji wartej 831 mln zł. Huta starała się jednak o gwarancje wynoszące 60 proc.
Uznawana za najlepsze przedsiębiorstwo w branży Huta Florian — posiłkując się kredytem — ma zainwestować 74 mln zł. Zdzisław Sroka, prezes tej firmy, wielokrotnie podkreślał jednak, że nie może już bardziej zadłużać spółki.
Romuld Talarek zwraca uwagę na jeszcze jedną niedoskonałość programu restrukturyzacji — Nie pokazuje on prognoz dla hut, które nie zostaną włączone do PHS.
— A przecież to potencjalni odbiorcy tego koncernu — uważa prezes Talarek.
okiem eksperta
Nie można powiedzieć, że program restrukturyzacji hutnictwa jest źle przygotowany. Niestety, ma jednak kilka niedociągnięć. Mało wyraźnie sprecyzowana jest formuła powstania Polskich Hut Stali. Proponowana restrukturyzacja majątkowa wymaga wiele czasu, którego po prostu nie mamy. Trudno mi również zrozumieć przyjęcie tego programu przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów, skoro Ministerstwo Finansów nadal ma do niego zastrzeżenia.