Simeon Diankow, wicepremier i minister finansów Bułgarii, powiedział, że jego kraj "nie zgadza się na przystąpienie do strefy euro w jej obecnym stanie". Oświadczył, że rząd w Sofii odkłada na nieokreślony czas negocjacje o wejściu do Eurolandu. Jego zdaniem, najpierw powinna całkowicie wyjaśnić się sytuacja z kryzysem zadłużeniowym, w który wpadły słabsze gospodarki strefy euro.
— Jesteśmy ostrożni nie z monetarnego, lecz z fiskalnego punktu widzenia, ponieważ nie wiemy, jakie reguły zostaną wprowadzone. Obecne zasady nie podobają się nam, podobnie jak idea harmonizacji podatkowej — zaznacza Diankow.