Burzliwa końcówka tygodnia

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 14-10-2022, 09:14
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Wczorajsza finalna reakcja rynkowa na wyższe od oczekiwań dane o wrześniowej inflacji w USA była dużym zaskoczeniem. O ile po opublikowaniu rekordowego wskaźnika inflacji bazowej notowania kontraktów mocno zanurkowały, a S&P 500 zbliżył się do 3500 pkt., to w pierwszych godzinach po otwarciu sesji na Wall Street indeks zaczął szybko odrabiać straty i zakończył handel finalnie na 2.6% plusie.

Dziś notowania kontraktów dalej pną się na północ, a S&P 500 dociera do 3700 pkt. O ile po publikacji wyższych od oczekiwań danych o inflacji reakcja rynkowa była intuicyjna, bo stało się jasne, że na początku listopada Fed będzie musiał się zdecydować na kolejną podwójną podwyżkę stóp, to jednak później nastąpiło całkowite odreagowanie spowodowane pewnym przesileniem.

Dziś raporty za III kw. opublikują takie instytucje finansowe z USA jak JP Morgan, Citigroup Morgan Stanley oraz Wells Fargo, których wyniki będą obrazować jak radziła sobie cała amerykańska gospodarka w minionym kwartale. Dodatkowo opublikowane zostaną wrześniowe dane o sprzedaży detalicznej z USA oraz październikowy wstępny odczyt Uniwersytetu Michigan, który oprócz nastrojów konsumentów odzwierciedla oczekiwania inflacyjne. Te są kluczowym elementem, obok sytuacji na rynku pracy i inflacji, dla Fed przy podejmowaniu decyzji o wysokości stóp procentowych.

Sytuacja dolara po publikacji wczorajszych danych o inflacji była podobna do tej na rynku akcyjnym. Eurodolar w pierwszej reakcji spadł do poziomu 0.96, aby później odbić. Obecnie notowania znajdują się dwie figury wyżej. Siłę amerykańskiej waluty widać jednak cały czas na parze USDJPY, gdzie notowania znajdują się powyżej 147 i cały czas generuje to ryzyko interwencji walutowych ze strony japońskich władz. Wczorajsza reakcja rynkowa była także dużą szansą na odreagowanie słabości złotego. Kurs EURPLNa spadł do poziomu 4.80, a USDPLNa do 4.90. W gronie G10 pozytywnie wyróżniają się waluty surowcowe na czele z dolarem australijskim oraz nowozelandzkim. To po działaniach mających na celu silniejsze wsparcie dla gospodarki ze strony Ludowego Banku Chin.

Wczorajszy wzrost popytu na ryzyko pomógł także notowaniom ropy, mimo wczorajszych danych amerykańskiego Departamentu Energii, jakie wskazały na wzrost zapasów ropy o blisko 10 mln baryłek. Złoto jak na skalę zmienności rynkowej w ostatnich godzinach pozostaje relatywnie stabilne, a jedna uncja wyceniana jest na poziomie 1670 USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane