SARASOTA (Reuters) - Prezydent George W. Bush potępił we wtorek, to co nazwał "najprawdopodobniej atakiem terrorystów" na World Trade Center i obiecał że rząd "złapie" odpowiedzialnych.
"Nie ma miejsca na akty terroryzmu przeciw naszemu narodowi" - powiedział prezydent, który skrócił z tego powodu pobyt na Florydzie.
Dwa samoloty uderzyły w oba budynki World Trade Center w Nowym Jorku, wywołując eksplozje.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))