Bush znowu prowadzi w sondażach

Tomasz Zalewski
opublikowano: 2004-10-19 18:45

Mimo dobrego występu senatora Johna Kerry'ego w debatach telewizyjnych prezydent George W. Bush znowu wysunął się przed niego w sondażach przeprowadzonych w kilka dni po ich zakończeniu.

Według większości obserwatorów, Kerry wygrał wszystkie trzy debaty, ale najwyraźniej nie zmieniły one specjalnie opinii Amerykanów o nim, gdyż w prawie wszystkich sondażach nieznacznie ustępuje obecnie prezydentowi.

W ogłoszonym we wtorek sondażu "Washington Post" 50 procent prawdopodobnych wyborców (czyli takich, którzy mówią, że będą głosować 2 listopada) deklaruje zamiar poparcia Busha, a 47 procent - Kerry'ego. 1 procent popiera niezależnego kandydata Ralpha Nadera.

Wynik ten mieści się w granicach błędu statystycznego, ale przewagę Busha potwierdzają też inne badania opinii.

W sondażu telewizji CNN i Instytutu Gallupa jest ona jeszcze większa: 52 do 44 procent. Według sondażu "Newsweeka", gdyby wybory odbyły się dziś, na Busha głosowałoby 50 procent Amerykanów, a na Kerry’ego - 44 procent. 1 procent popiera Nadera, reszta jest niezdecydowana.

Tylko sondaż "New York Timesa" wskazuje na remis. Wśród wszystkich zarejestrowanych wyborców obaj kandydaci mają równy odsetek zwolenników - 46 procent, natomiast wśród prawdopodobnych wyborców 47 procent zamierza głosować na prezydenta, a 46 procent na kandydata Demokratów.

Różnice między sondażami wynikają zwykle ze sposobu formułowania pytań. "NYT" oficjalnie poparł niedawno Kerry'ego w

wyścigu prezydenckim i zawsze był niezwykle krytyczny wobec Busha.

Sondaże wskazują, że o przewadze Busha decyduje przede wszystkim o wiele większe zaufanie do niego jako przywódcy w wojnie z terroryzmem.

Według sondażu "Washington Post", spośród tych Amerykanów, dla których terroryzm jest największą troską, aż 92 procent planuje głosować na prezydenta, a tylko 7 procent na Kerry'ego.

Ci, dla których najważniejszy jest problem wojny w Iraku i gospodarka, w większości zamierzają poprzeć Kerry'ego, ale tu już opinia jest bardziej podzielona (w wypadku gospodarki: 64 procent za Kerrym, 32 proc. za Bushem).

"Większość Amerykanów nadal uważa Kerry'ego za polityka niegodnego zaufania, który powie cokolwiek, co, jak mu się wydaje, ludzie pragną usłyszeć - pisze "New York Times".

ro/ bsb/