Być albo nie być TUW Medicum

opublikowano: 18-02-2020, 22:00

Inwestor z Wysp może uchronić spółdzielnię ubezpieczeniową przed likwidacją. Warunek? Odzyskanie licencji

Ważą się losy Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych Medicum (TUW Medicum), które w grudniu zeszłego roku straciło wszystkie licencje na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej. Przypomnijmy: powodem było nierealizowanie zaakceptowanego przez nadzór planu, co doprowadziło do koncentracji ryzyka na jednej z dwunastu linii biznesowych (patrz ramka). Przed TUW Medicum rysują się dwa scenariusze — pesymistyczny i optymistyczny. Zgodnie z pierwszym spółka nie odzyska pozwolenia na działalność i będzie wegetowała do czasu wygaśnięcia ostatnich umów zawartych przed 23 grudnia 2019 r. (najdłuższa jest 12-letnia), chyba że wcześniej ktoś z branży przejmie jej portfel.

Ryszard Frączek, który kieruje TUW Medicum, twierdzi, że
udziałowcy dopuszczają możliwość sprzedaży pakietu kontrolnego. To może
uratować biznes ubezpieczeniowy, nad którym wisi widmo likwidacji, i
menedżerską reputację prezesa.
Zobacz więcej

WÓZ ALBO PRZEWÓZ:

Ryszard Frączek, który kieruje TUW Medicum, twierdzi, że udziałowcy dopuszczają możliwość sprzedaży pakietu kontrolnego. To może uratować biznes ubezpieczeniowy, nad którym wisi widmo likwidacji, i menedżerską reputację prezesa. Fot. Marek Wiśniewski

W myśl drugiego TUW Medicum przekona inwestora, by solidnie ją dokapitalizował i pomógł rozwinąć skrzydła. To bardzo prawdopodobne, bo — jak dowiedział się „PB” — o zakład ubezpieczeniowy zabiega dwóch brytyjskich inwestorów, wśród nich firma ubezpieczeniowa nieobecna na polskim rynku. Spółka nie ujawnia tożsamości potencjalnych kupców. Obaj właśnie ją badają pod okiem polskiego nadzoru.

— Negocjacje są częściowo prowadzone za pośrednictwem kancelarii prawnych, a część korespondencji przechodzi przez TUW Medicum. Rozmowy są zaawansowane i dają nadzieję na pozytywne zakończenie. Nie jesteśmy upoważnieni do ujawniania warunków i oczekiwań stron

— informuje Ryszard Frączek, prezes TUW Medicum.

Kroplówka

Kapitał zakładowy TUW Medicum wynosi 21 mln zł. Ubezpieczyciel, działający na rynku od około czterech lat, potrzebuje co najmniej dwa razy tyle, żeby uzdrowić biznes i wyjść na plus. Obecnie jest na minusie, co było dodatkowym argumentem przy odebraniu licencji przez nadzór. Wielkości straty spółka nie ujawnia. Solidne dokapitalizowanie pozwoliłoby TUW Medicum rozwinąć ofertę, przeprowadzić kampanie marketingowe i zmniejszyć asymetrię portfela sprzedażowego — pod warunkiem, że odzyska licencje. Firma walczy o wszystkie, które straciła. Zdaniem prezesa z nimi będzie atrakcyjnym kąskiem dla potencjalnych inwestorów.

TUW Medicum stara się też ich so siebie przekonać „optymalizacją kosztów ubezpieczeniowych dla członków, wykwalifikowaną kadrą zarządzającą, niskim ryzykiem nadużyć, potencjałem rynkowym rozwoju TUW-ów” na naszym rynku. Obecnie TUW-y stanowią zaledwie 2 proc. polskiego rynku ubezpieczeń (m.in. TUW Cuprum, Pocztowe TUW, Polski Gaz TUW, TUW PZUW, TUW TUW, TUZ TUW), podczas gdy na świecie to średnio około 20 proc. W Europie ta forma działalności cieszy się największą popularnością w takich krajach jak Finlandia (70 proc.), Austria (60 proc.) i Holandia (50 proc.).

Konsylium

7 stycznia spółka złożyła odwołanie od decyzji KNF. Nadzór właśnie je rozpatruje, werdykt jeszcze nie zapadł. „Urząd nie jest uprawniony do udzielania informacji na temat toczących się postępowań administracyjnych, w tym dotyczących przebiegu oraz terminu możliwego ich rozstrzygnięcia” — informuje Jacek Barszczewski z biura prasowego KNF. Poprzednie postępowanie administracyjne, które zakończyło się utratą licencji, trwało ponad rok (od 22 listopada 2018 r. do 23 grudnia 2019 r.) ze względu na „wagę i skomplikowany charakter sprawy”.

Rentgen

Właścicielami TUW Medicum są spółki (Intra, Organizacja Polskich Dystrybutorów Farmaceutycznych, Enel-Med, Neuca, Vindexus, Risk Adviser, Ortie Capital Investment, Nettle, Asclepios Tramco, Fabryka Koronek Burakowska, MCC, Solidus Molewska i Wspólnicy) i osoby fizyczne z branż medycznej i farmaceutycznej. Eksperyment ubezpieczeniowy miał zapewnić członkom o wiele tańsze polisy, niż oferowały komercyjne zakłady. Z wąskiej oferty TUW Medicum skorzystała jednak zaledwie garstka udziałowców, dlatego ubezpieczyciel skoncentrował się na sprzedaży tych produktów, na które było zapotrzebowanie poza spółdzielnią — gwarancji ubezpieczeniowych. W ofercie ma ich pięć rodzajów: gwarancje usunięcia wad i usterek (35 proc. portfela), należytego wykonania kontraktu (32 proc.), wadialne (24 proc.), zwrotu zaliczki (7 proc.), kaucje (2 proc.). — Firmy z branży medycznej mają zapotrzebowanie głównie na gwarancje wadialne oraz należytego wykonania kontraktu.

3650b480-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Ubezpieczeniowe wieści
Newsletter, który dostarczy informacji na temat tego, co dzieje się w branży ubezpieczeń.
ZAPISZ MNIE
Ubezpieczeniowe wieści
autor: Karolina Wysota
Wysyłany co dwa tygodnie
Karolina Wysota
Newsletter, który dostarczy informacji na temat tego, co dzieje się w branży ubezpieczeń.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Struktura portfela TUW Medicum wskazuje, że zawiera umowy przede wszystkim z podmiotami z branży budowlanej — mówi osoba z sektora ubezpieczeniowego, która zastrzega sobie anonimowość.

Jak na lekarstwo

Czy gra o TUW Medicum jest warta świeczki? W 2018 r. w ramach gwarancji ubezpieczeniowych ubezpieczyciel zebrał 5,9 mln zł składek (nie ma jeszcze oficjalnych danych za zeszły rok). Cały rynek wart był wówczas 476,4 mln zł (szacunki za 2019 r. mówią o ponad 500 mln zł), co oznacza, że spółce przypadło zaledwie 1,2 proc.

— Nasz udział w rynku ubezpieczeniowym jest bardzo mały, lecz odgrywamy na nim bardzo pozytywną rolę dla małych i średnich firm. W ciągu czterech lat naszej działalności udzieliliśmy ponad 13 tys. gwarancji. Dostawaliśmy rekomendacje od naszych klientów i nie było skarg. Część udziałowców zaczyna korzystać z naszej oferty w szerszym zakresie — twierdzi prezes TUW Medicum.

W Polsce do grona liderów rynku gwarancji ubezpieczeniowych, otwartych również na małe i średnie firmy, należą: InteRrisk, Uniqa, Warta i Ergo Hestia. W ostatnich latach dołączyły do nich PZU. Zdaniem szefa TUW Medicum spółka ma płynność finansową, a lokaty (krótkoterminowe obligacje skarbowe, depozyty w polskich bankach o najwyższym ratingu i płynne środki pieniężne w złotych) są „bardzo bezpieczne”. Ponadto ubezpieczyciel ma dwie czynne umowy reasekuracji obligatoryjnej z firmami o „najwyższych ratingach”, których nazw nie ujawnia. Pierwszy kontrakt, zawarty 1 sierpnia 2018 r., dotyczy ubezpieczeń gwarancji, a drugi, z 15 maja 2019 r., obejmuje szkody spowodowane żywiołami, inne rodzaje ryzyka majątkowego i OC generalne. Ponadto ubezpieczyciele zawarł „kilkanaście umów reasekuracji fakultatywnej”. To zabezpieczenie, które stosuje się w przypadku niestandardowych warunków umowy ubezpieczenia, zazwyczaj z dużymi firmami.

Newralgiczny okres

Statystycznie najwięcej roszczeń o wypłatę jest pod koniec okresu obowiązywania gwarancji. Podobne natężenie występuje w przypadku gwarancji dobrego wykonania umowy i usunięcia wad i usterek. Najbezpieczniejsze są gwarancje wadialne. Wypłaty nie są automatyczne i każdorazowo poprzedza je wniosek beneficjenta. Zdaniem Łukasza Wawrzeńczyka, który kierują firmą Profika Broker, problemem jest zakaz prowadzenia działalności ubezpieczeniowej, co uniemożliwia aneksowanie umów w przypadku przesunięcia terminów w toku realizacji kontraktu. Prowadzi to do uruchomienia procedury wypłaty gwarancji. Właśnie na to ryzyko najbardziej narażony jest TUW Medicum między styczniem a marcem bieżącego roku. Prezes ubezpieczyciela twierdzi jednak, że panuje nad sytuacją.

— Polski rynek ubezpieczeń jest systemowo stabilny, a zakłady ubezpieczeń z reguły są dobrze zarządzane. Upadłości są ewenementem — nawet podczas ostatniego kryzysu finansowego nie upadł żaden ubezpieczyciel. Ostatnie upadłości nastąpiły blisko 20 lat temu, gdy zbankrutowali Polisa i TUiR Gwarant, i nie miały istotnego wpływu na stabilność rynku — zauważa Łukasz Wawrzeńczyk.

Ekspert zaznacza, że upadłości są zwykle wynikiem złego zarządzania, brakiem dywersyfikacji ryzyka lub jego niedoszacowania.

Utracone licencje

Zakres działalności TUW Medicum obejmował sprzedaż polis od wypadku (m.in. przy pracy) i choroby, casco i OC pojazdów, ubezpieczenie cargo, od żywiołów i innych rodzajów ryzyka majatkowego, OC generalne, ubezpieczenie spłaty kredytu i innego rodzaju ryzyka finansowego, gwarancje ubezpieczeniowe i polisy podróżne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy